Nie wiem czy macie świadomość, ale np. o takie zdawało by się „ specjalistyczne niuanse”, jak nazwiska budowniczych mostu, jego długość, dzieje poszczególnych przęseł itp., dziś powszechnie pyta się w okolicznych konkursach historycznych już dla uczniów podstawówek, wychodząc z założenia, że dla ich uczestników jest to wiedza jak najbardziej obowiązkowa. Założenie miasta, osoba Sambora II, bitwa w 1807 roku, czy dzieje Foersterów, są tematami opisywanymi stosunkowo często i na różnym poziomie szczegółowości.
Dlatego, wybacz ale takie stwierdzenie „chcemy pokazać historię miasta”, to dla mnie tylko bardzo ogólne hasło, a sedno tkwi właśnie w szczególe. Rozumiem, że może nie budzić zachwytu opieranie się na przykładach tego rodzaju publicystyki historyczno-miłośniczej z Gdańska, czy Wrocławia, jednak nie obejdzie się bez skonkretyzowania własnej koncepcji.
Przykład z okolicy: całkiem oryginalny pomysł opisywania dziejów okolic Starogardu ma od lat np. Tadeusz Majewski (dziś z Kociewiaków.pl), choć przedstawianie „wielkiej historii” opisywanej z perspektywy dziejów poszczególnych osób nie dla wszystkich jest „superatrakcyjna”. Nie mniej jego zbiory felietonów: „Przeplotnia” i „Oj, oj, Ojczyzna” są chyba dziś najlepszymi podręcznikami do poznawania historii Kociewia w XX wieku.
Jak rozumiem, wolałbyś jednak stworzyć cykl stricte historyczny, będący w jakimś sensie kontynuacją „Historii Tczewa w pigułce”. W takim wypadku całkiem sensowne są powyższe propozycje koleżanki Martini, do których ja bym dodał jeszcze dwa tematy, które można by rozbić na cykl:
8. Tczewskie bitwy (jest tu kilkanaście ciekawych wydarzeń od wojen Sambora II z Świętopełkiem, do zdobycia miasta przez armię Czerwoną w 1945 r.);
9. Dzieje tczewskich mediów/prasy.
Natomiast z tą promocją Łukaszu rozumiem, że żartujesz.
W moich oczach, o ile mniej lub bardziej sformalizowana grupa „przedstawicieli Dawnego Tczewa”, zabiegająca m.in. o zmiany naw ulic, jest już medialnie dobrze rozpoznawalna, czy wręcz popularna, to na sam portal przekłada się to dość średnio. I nie chodzi mi tutaj tylko o statystyki użytkowników i prostą konstatację, że na 290 zarejestrowanych osób jedynie grupa 20-50 „userów” (zależy jaką metodologię przyjąć) jest aktywna i regularnie uczestniczy w różnych dyskusjach. Na to bowiem ma wpływ o wiele więcej czynników.
Bardziej tą potrzebę widzę w tym, że ze znanego mi grona osób zajmujących się w różny sposób historią Tczewa, czy najbliższego regionu, tylko niewielki odsetek odnalazł się na tym portalu. A są to nierzadko osoby, które „forumowo” są aktywne, uczestnicząc w życiu różnych portali. Z jakichś powodów do "Dawnego Tczewa" nie dotarli, i ma to proste przełożenie na spectrum tematów, które tutaj występują.
Dawny Tczew, przez rok osiągnął dużo, ale mam nadzieję, że ambicje są o wiele większe i hasło „Wirtualne Muzeum Miasta” będzie realizowane. A do tego bez promocji i przyciągania nowych osób będzie niezwykle trudno.





