Józef Dylkiewicz
Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.
-
LukaszB
- Burmistrz

- Reakcje:
- Posty: 8032
- Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 769 razy
- Otrzymał podziękowań: 608 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Józef Dylkiewicz
Informacje ze strony Urzędu Miejskiego autorstwa Michała Maryniaka:
Koniec drugiej wojny światowej był początkiem tragedii wielu Polaków zamieszkujących wschodnie kresy Rzeczpospolitej. Wielu naszych rodaków musiało opuścić rodzinne strony i wyruszyć w głąb kraju. Jedną z takich właśnie osób był Józef Dylkiewicz, który w 1945 r. osiadł na stałe wraz z rodziną w Tczewie. Mimo dramatycznych okoliczności traktował to miasto jako swój drugi dom i w znaczący sposób się mu przysłużył.
Warto się zastanowić skąd u rodziny pochodzącej z terenów tak od Kociewia odległych pojawił się pomysł zamieszkania właśnie tutaj.
Józef Dylkiewicz urodził się w Wilnie 18 marca 1906 r. Miał czworo rodzeństwa. Na Litwie spędził dzieciństwo i młodość. Jako niespełna 18-latek podjął decyzję o udaniu się na emigrację do USA. Skutecznie jednak pokrzyżowało mu szyki aresztowanie go na terenie Tczewa. Nie mógł jeszcze wtedy przypuszczać, że los na zawsze zwiąże go z tym miastem. Zdarzenie to mogło mieć jednak wpływ na późniejszy wybór miejsca zamieszkania.
Po powrocie w rodzinne strony ukończył gimnazjum, kursy pedagogiczne, a następnie trzyletnie studium teatralne. Od 1932 r. pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej. W latach 1934-1937 pracował w Łodzi, a następnie w Katowicach. Od 1935 do 1939 r. napisał szesnaście sztuk oraz kilka adaptacji scenicznych pod pseudonimem Józef Nałęcz. Niektóre z nich ukazały się w przekładzie czeskim i litewskim. Wybuch drugiej wojny światowej zastał go już w rodzinnych stronach w Nowej Wilejce. Jesienią 1939 roku został aresztowany przez Sowietów. W 1941 roku udało mu się zbiec przed zesłaniem. Po tych wydarzeniach podjął współpracę z Armią Krajową pod pseudonimem Euzebiusz. Poza tym prowadził tajne nauczanie.
W 1945 r. organizował transporty repatriantów. Wraz z rodziną przeniósł się do Giżycka. Nie odpowiadał im jednak tamtejszy klimat. Rodzina Dylkiewiczów na stałe przeprowadziła się do Tczewa w listopadzie 1945 r. Początkowo zamieszkała na osiedlu Prątnica, a następnie w domu przy ulicy Bałdowskiej. Dość ciężko przechodziła adaptację w nowym środowisku. Szczególnie trudno było dzieciom, których nietypowy akcent wyśmiewano.
Józef Dylkiewicz przez całe swoje życie był aktywnym działaczem społecznym jak również kulturalno-oświatowym. Początkowo zajął się problemem analfabetyzmu. W 1946 r., będąc przewodniczącym Komisji Oświaty i Kultury, uruchomił działalność 16 ruchomych bibliotek. Uczestniczył w organizacji oddziału Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich, którego został sekretarzem. Organizowane przez niego sesje popularno-naukowe przyczyniły się do opracowania monografii Tczewa, Gniewa i Pelplina. W latach 70. był jednym z założycieli Towarzystwa Miłośników Ziemi Tczewskiej, a od 1978 r. został jego honorowym członkiem. W 1966 r. przeszedł na emeryturę, pracował jednak dalej jako bibliotekarz aż do 1972 r. Nigdy nie zaprzestał swojej działalności społecznej. W 1985 r. wstąpił do Stowarzyszenia „Wisła-Odra” oraz pomagał środowiskom kombatanckim. Będąc już w sędziwym działał na rzecz najstarszych mieszkańców miasta prowadząc dla nich klub seniora na Suchostrzygach.
Józef Dylkiewicz obdarzony był talentem pisarskim. Łączył go łączył z działalnością społeczną i imprezami okolicznościowymi. Już w 1946 r. napisał Szopkę Tczewska, z której dochód przeznaczony był na odnowienie hali miejskiej. Był autorem tekstów kilku hymnów tczewskich szkół. Jego wiersze uświetniały wiele imprez okolicznościowych. Ich oryginalne maszynopisy przechowywane są w zbiorach Sekcji Historii Miasta Tczewa Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta. Aktywnie udzielał się jako publicysta w kilku regionalnych gazetach. Na uwagę zasługuje również napisany przez niego utwór Kantata o Tczewie.
Dziełem jego życia była prowadzona przez niego bogato ilustrowana Kronika miasta Tczewa. Stanowi ona ciekawe źródło historyczne. Już za życia autora działalność ta przysporzyła mu rozgłosu. Przyczyniły się do tego lokalne gazety, które informowały o jego dokonaniach. Podkreślano emocjonalny stosunek, jakim darzył opisywane przez siebie miasto. Za swoją działalność Józef Dylkiewicz wielokrotnie wyróżniany był ważnymi odznaczeniami państwowymi, w tym Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski.
Ze wspomnień jego córki Krystyny Łatasiewicz zawartych w książce Czesława Glinkowskiego Przywróćmy pamięć… jawi się on jako człowiek przepojony tradycyjnymi wartościami, dla którego rodzina stanowiła podstawową wartość. Był przekonany, że swoje osiągnięcia w dużym stopniu zawdzięcza żonie, z którą przeżył zgodnie 52 lata swojego życia, aż do śmierci 29 listopada 1989 r.
Koniec drugiej wojny światowej był początkiem tragedii wielu Polaków zamieszkujących wschodnie kresy Rzeczpospolitej. Wielu naszych rodaków musiało opuścić rodzinne strony i wyruszyć w głąb kraju. Jedną z takich właśnie osób był Józef Dylkiewicz, który w 1945 r. osiadł na stałe wraz z rodziną w Tczewie. Mimo dramatycznych okoliczności traktował to miasto jako swój drugi dom i w znaczący sposób się mu przysłużył.
Warto się zastanowić skąd u rodziny pochodzącej z terenów tak od Kociewia odległych pojawił się pomysł zamieszkania właśnie tutaj.
Józef Dylkiewicz urodził się w Wilnie 18 marca 1906 r. Miał czworo rodzeństwa. Na Litwie spędził dzieciństwo i młodość. Jako niespełna 18-latek podjął decyzję o udaniu się na emigrację do USA. Skutecznie jednak pokrzyżowało mu szyki aresztowanie go na terenie Tczewa. Nie mógł jeszcze wtedy przypuszczać, że los na zawsze zwiąże go z tym miastem. Zdarzenie to mogło mieć jednak wpływ na późniejszy wybór miejsca zamieszkania.
Po powrocie w rodzinne strony ukończył gimnazjum, kursy pedagogiczne, a następnie trzyletnie studium teatralne. Od 1932 r. pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej. W latach 1934-1937 pracował w Łodzi, a następnie w Katowicach. Od 1935 do 1939 r. napisał szesnaście sztuk oraz kilka adaptacji scenicznych pod pseudonimem Józef Nałęcz. Niektóre z nich ukazały się w przekładzie czeskim i litewskim. Wybuch drugiej wojny światowej zastał go już w rodzinnych stronach w Nowej Wilejce. Jesienią 1939 roku został aresztowany przez Sowietów. W 1941 roku udało mu się zbiec przed zesłaniem. Po tych wydarzeniach podjął współpracę z Armią Krajową pod pseudonimem Euzebiusz. Poza tym prowadził tajne nauczanie.
W 1945 r. organizował transporty repatriantów. Wraz z rodziną przeniósł się do Giżycka. Nie odpowiadał im jednak tamtejszy klimat. Rodzina Dylkiewiczów na stałe przeprowadziła się do Tczewa w listopadzie 1945 r. Początkowo zamieszkała na osiedlu Prątnica, a następnie w domu przy ulicy Bałdowskiej. Dość ciężko przechodziła adaptację w nowym środowisku. Szczególnie trudno było dzieciom, których nietypowy akcent wyśmiewano.
Józef Dylkiewicz przez całe swoje życie był aktywnym działaczem społecznym jak również kulturalno-oświatowym. Początkowo zajął się problemem analfabetyzmu. W 1946 r., będąc przewodniczącym Komisji Oświaty i Kultury, uruchomił działalność 16 ruchomych bibliotek. Uczestniczył w organizacji oddziału Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich, którego został sekretarzem. Organizowane przez niego sesje popularno-naukowe przyczyniły się do opracowania monografii Tczewa, Gniewa i Pelplina. W latach 70. był jednym z założycieli Towarzystwa Miłośników Ziemi Tczewskiej, a od 1978 r. został jego honorowym członkiem. W 1966 r. przeszedł na emeryturę, pracował jednak dalej jako bibliotekarz aż do 1972 r. Nigdy nie zaprzestał swojej działalności społecznej. W 1985 r. wstąpił do Stowarzyszenia „Wisła-Odra” oraz pomagał środowiskom kombatanckim. Będąc już w sędziwym działał na rzecz najstarszych mieszkańców miasta prowadząc dla nich klub seniora na Suchostrzygach.
Józef Dylkiewicz obdarzony był talentem pisarskim. Łączył go łączył z działalnością społeczną i imprezami okolicznościowymi. Już w 1946 r. napisał Szopkę Tczewska, z której dochód przeznaczony był na odnowienie hali miejskiej. Był autorem tekstów kilku hymnów tczewskich szkół. Jego wiersze uświetniały wiele imprez okolicznościowych. Ich oryginalne maszynopisy przechowywane są w zbiorach Sekcji Historii Miasta Tczewa Biblioteki Publicznej im. Aleksandra Skulteta. Aktywnie udzielał się jako publicysta w kilku regionalnych gazetach. Na uwagę zasługuje również napisany przez niego utwór Kantata o Tczewie.
Dziełem jego życia była prowadzona przez niego bogato ilustrowana Kronika miasta Tczewa. Stanowi ona ciekawe źródło historyczne. Już za życia autora działalność ta przysporzyła mu rozgłosu. Przyczyniły się do tego lokalne gazety, które informowały o jego dokonaniach. Podkreślano emocjonalny stosunek, jakim darzył opisywane przez siebie miasto. Za swoją działalność Józef Dylkiewicz wielokrotnie wyróżniany był ważnymi odznaczeniami państwowymi, w tym Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski.
Ze wspomnień jego córki Krystyny Łatasiewicz zawartych w książce Czesława Glinkowskiego Przywróćmy pamięć… jawi się on jako człowiek przepojony tradycyjnymi wartościami, dla którego rodzina stanowiła podstawową wartość. Był przekonany, że swoje osiągnięcia w dużym stopniu zawdzięcza żonie, z którą przeżył zgodnie 52 lata swojego życia, aż do śmierci 29 listopada 1989 r.
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II
-
Big Zbig
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 681
- Rejestracja: 30 sty 2011, o 23:08
- Znajomość języków obcych: rosyjski i niemnożko niemiecki
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 164 razy
- Kontakt:
Re: Józef Dylkiewicz
Miałem możliwość nawiązania osobistych kontaktów z Panem Dylkiewiczem w latach 1963/1964 podczas nauki w Technikum Mechanicznym mieszczącym się wówczas w budynku przy ul. Sobieskiego 10. Prowadził bibliotekę szkolną i uczył nas (przeważnie w zastępstwie) języka rosyjskiego. W mojej pamięci pozostał jako drobnej postury , skromny starszy pan. Po przeniesieniu w roku 1965 Technikum na ul Parkową kontakt się urwał,gdyż Pan Dylkiewicz pozostał nadal w szkole przy ul. Sobieskiego (Zasadnicza Szkoła Zawodowa).
-
AnnaK
- Przybysz

- Reakcje:
- Posty: 86
- Rejestracja: 26 mar 2011, o 15:19
- Podziękował;: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 43 razy
- Kontakt:
Re: Józef Dylkiewicz
Czy ktoś wie dlaczego usunięto tablicę pamiątkową dotyczącą J.Dylkiewicza z Kościoła Farnego ?
-
zunia
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 627
- Rejestracja: 16 mar 2011, o 20:55
- Lokalizacja: Tczew:Bajkowe
- Podziękował;: 72 razy
- Otrzymał podziękowań: 176 razy
- Kontakt:
Re: Józef Dylkiewicz
Rodzina Dylkiewiczów na zdjęciach :LukaszB pisze: Rodzina Dylkiewiczów na stałe przeprowadziła się do Tczewa w listopadzie 1945 r. Początkowo zamieszkała na osiedlu Prątnica.
viewtopic.php?p=40481#p40481
-
LukaszB
- Burmistrz

- Reakcje:
- Posty: 8032
- Rejestracja: 21 sty 2011, o 17:54
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 769 razy
- Otrzymał podziękowań: 608 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Józef Dylkiewicz
Cały czas jest w tej samej kaplicy, tylko nieco schowanaJadzia pisze:Usunięto? Jeszcze w 2011 r. była![]()
- Załączniki
-
- dyl.JPG (116.81 KiB) Przejrzano 1065 razy
- dyl.JPG (116.81 KiB) Przejrzano 1065 razy
"Nasze czyny mogą jednakowoż przetrwać długo, o ile otrzymają potwierdzenie poprzez słowa świadków lub uratują pamięć dzięki spisaniu" Sambor II
-
zet48
- Pisarz Miejski

- Reakcje:
- Posty: 4415
- Rejestracja: 30 sty 2011, o 19:05
- Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 23 razy
- Kontakt:
Re: Józef Dylkiewicz
Znalazłem na dysku zdjęcie - prawdopodobnie z odsłonięcia tej tablicy.
- Załączniki
-
- Tczew fotografia nowa nr (641).JPG (154.5 KiB) Przejrzano 1060 razy
- Tczew fotografia nowa nr (641).JPG (154.5 KiB) Przejrzano 1060 razy
"Od dziś dzień , do końca świata w ludzkiej będziem pamięci, My wybrani - Kompania Braci, Kto dziś wespół ze mną krew przeleje ten mi Bratem"

