"Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

Regulamin forum
1. Treści i załączniki umieszczane w postach mogą być użyte w działalności Dawnego Tczewa przy zachowaniu dbałości o dane wrażliwe.

Autor Tematu
MateuszB.
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 29
Rejestracja: 23 wrz 2024, o 16:00
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć:
Kontakt:

"Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#1

Post autor: MateuszB. »

Za trzy lata mija setna rocznica wydania pierwszej historycznej monografii naszego miasta.
Ostatnio zauważyłem, że powstaje o Tczewie coraz więcej książek, w wielu są odnośniki to dzieła Pana Edmunda Raduńskiego, ale sama książka jest białym krukiem, jest co prawda cyfrowa wersja w naszej bibliotece, ale czytanie książki to według mnie jednak doświadczenie bardziej namacalne.

Na ile sensowne, zasadne i problematyczne byłoby uczcić tą setna rocznicę powstania ważnej dla naszego miasta książki ponownym jej wydaniem?

Fabryka Sztuk sprzedaje przy różnych okazjach książki o Tczewie za 5 zł, więc kwestie finansowe to w tych czasach chyba nie problem, książkę można by wydać we współpracy z Fabryka Sztuk. Dawny Tczew też sam wydał książkę kilka lat temu.

Co do praw autorskich to nie wiem dokładnie jak to wygląda, czytałem że autorskie prawo majątkowe wygasa 70 lat po śmierci autora, Pan Raduński został zamordowany 1939 roku jak wiemy, więc prawo wygasło, ale z góry mówię, jestem laikiem w tym temacie, nie wiem jak to działa, choć uważam, że mając gotowy materiał w 3 lata udałoby się w jakiś sposób zdobyć prawo do ponownego wydania.

Czy warto? Według mnie tak, można by ogłosić rok 2027 rokiem Edmunda Raduńskiego. Może jakiś autor stworzyłby biografie tego zacnego mieszkańca Tczewa, którą można by również przy okazji wydać. Można by nawiązać do tego w dni ziemi Tczewskiej, zaangażować jakoś Tetke, Fabrykę Sztuk, zorganizować spotkania przed budynkiem w którym mieszkał, a w rocznicę śmierci spotkać się przy grobie albo połączyć to wszystko w jakiś spacer po Tczewie śladami Edmunda Raduńskiego. Można by nadać imieniem Edmunda Raduńsksiego coś w Tczewie, jakoś go uhonorować, za książkę, za działalność w dwudziestoleciu między wojennym i za śmierć za ojczyznę

Nie wiem na ile to sensowne, zasadne i problematyczne, ale możemy się nad tym zastanowić, mamy na to 3 lata, zapraszam do burzy mózgów :)
Za ten post autor MateuszB. otrzymał podziękowania (total 3):
Wałasz (26 wrz 2024, o 07:51) • niespokojna66 (28 wrz 2024, o 09:38) • spaff (22 sty 2025, o 21:57)
Ocena: 37.5%

Wałasz
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 392
Rejestracja: 15 lis 2012, o 08:51
Podziękował;: 490 razy
Otrzymał podziękowań: 464 razy
Kontakt:

Re: "Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#2

Post autor: Wałasz »

Oczywiście, że można tylko wszystko rozbija się o koszty. Prawa autorskie do książki wygasły w 2009 r., więc te kwestie odpadają. Najprościej jest zrobić wydruk z istniejącej publikacji cyfrowej. Bardziej ambitna wersja to nowy skład i edycja z komentarzem historycznym, ale to już dużo trudniejsze. Pytanie, ile byłoby chętnych do zakupu takiej publikacji albo czy znalazłoby się źródło sfinansowania bezpłatnej edycji. Monografia, choć wymagająca pewnej weryfikacji, zawiera wiele cennych danych np. o starych majątkach, które autor dowiedział się od starszych mieszkańców, np. domek Preussa, gdzie dziś loża. Aczkolwiek co do lokalizacji przez niego dworu starościńskiego mam wątpliwości.

Autor Tematu
MateuszB.
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 29
Rejestracja: 23 wrz 2024, o 16:00
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: "Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#3

Post autor: MateuszB. »

Ja bym nic nie zmieniał. To monografia z 1927 roku, na podstawie danych zebranych przez autora 100 lat temu, jeśli chcemy weryfikować, poprawiać i dodawać komentarze to już lepiej napisać nową, z aktualną wiedzą.

Tak jak wspomniałem ostatnimi czasy powstaje mnóstwo książek o Tczewie przy różnych okazjach, więc stwórzmy okazję, uczyńmy 2027 rok, rokiem Edmunda Raduńskiego, książka, spacer jego śladami...

We współpracy z prezydentem, fabryka Sztuk i dawnym Tczewem, przy wsparciu funduszy i nagłośnieniu sprawy, powinno bez problemu udać się sfinansować wydruk, bo nie o zarobki tu chodzi.

Książek o Tczewie powstaje pełno, na nich pewnie autorzy chcą zarobić, a w tym wypadku książka gotowa, przepisać ją, zeskanować zdjęcia i wydać w formie jak najbliższej oryginału. Nie chodzi tu przecież o zarobek. Taki mój pomysł :)

mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 417
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 124 razy
Kontakt:

Re: "Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#4

Post autor: mzk »

Jako naukowiec muszę powiedzieć, że ten pomysł do mnie nie przemawia. Jest to książka niewątpliwie ważna, ale nie jest przełomowa. To nie pomnik historii. Powiem, tak - w mojej opinii "wznawiać" druk powinno się prace prezentujące w miarę aktualny stan badań. W tym wypadku napisaną przed ponad 25 laty przez wykładowców Uniwersytetu Gdańskiego "Historię Tczewa" (chociaż też już w wielu miejscach zdezaktualizowaną). Takiego pomysłu też nie jestem entuzjastą. Jeżeli chcemy zrobić coś dla poznania lepiej historii naszego miasta, to powinniśmy decydentów namawiać do ufundowania jakiejś nagrody/stypendium dla studentów zajmujących się w swych badaniach kwestiami związanymi z Tczewem (nie ograniczając się do historii), czy też zamawianie u specjalistów książek i innych prac. Książka p. Raduńskiego jest ważna, ale ona już nic nowego nie powie.

Autor Tematu
MateuszB.
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 29
Rejestracja: 23 wrz 2024, o 16:00
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: "Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#5

Post autor: MateuszB. »

Według mnie jest ważna i była przełomowa, bo była to pierwsza monografia. Ze względów historycznych jest ważna, wciąż na jej podstawie są pisane książki, a tak na prawdę nie ma do niej dostępu, nikt o niej nie wie, jest wręcz zapomniana jak jej autor. Chodzi o upamiętnienie czegoś, a nie tworzenie kolejnej książki która w co najmniej 50% będzie mówić o tym samym w 25% poprawi poprzednika a w kolejnych 25% nawiąże do wydarzeń które miały miejsce od momentu powstania poprzedniej monografii.

Na pisanie nowej książki tego typu za wcześnie, na uczczenie pamięci pierwszej i jej autora mamy 3 lata.

Właśnie co innego względy naukowe a co innego pamięć o czyms

mzk
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 417
Rejestracja: 21 lut 2011, o 15:14
Lokalizacja: Tczew
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 124 razy
Kontakt:

Re: "Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#6

Post autor: mzk »

Tutaj pozostaniemy na archipelagach. Argument, że coś przed 100 laty było przełomowe nie trafia do mnie. Zarówno jako historyka z wykształcenia, jak i z zawodu. Penicylina też była przełomowym odkryciem, ale nie odważyłbym się leczyć się dzisiaj pierwszymi uzyskanymi w 1928 r. próbkami, wyprodukowanymi przez koncern farmaceutyczny w stulecie słynnej pomyłki Fleminga. Ona była "dobrym początkiem". Nas definiuje jej rozwój. Tak samo jest z "Zarysem". Jego dziedzictwo nie jest zagrożone. Wspomniany przez Pana fakt, że jest ciągle przywoływany przez autorów pokazuje, że nie jest też pracą zapomnianą. Wydaje mi się, że nadanie patronatu p. Raduńskiego nagrodzie czy przedsięwzięciu stypendialnemu miałoby większy sens, niż przedruk książki sprzed stu lat. Nauka powinna być rozwijana, kwestionowana...a nie wielbiona.
I na tym skończę.
Za ten post autor mzk otrzymał podziękowania (total 2):
piozykow (9 sty 2025, o 15:01) • Wałasz (30 kwie 2025, o 15:16)
Ocena: 25%

Autor Tematu
MateuszB.
Przybysz
Przybysz
Reakcje:
Posty: 29
Rejestracja: 23 wrz 2024, o 16:00
Podziękował;: 0
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: "Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#7

Post autor: MateuszB. »

Czyli jeden głos przeciwko, trudno, szanuje argumenty, ale ja wciąż uważam, że warto :)

Wałasz
Budnik
Budnik
Reakcje:
Posty: 392
Rejestracja: 15 lis 2012, o 08:51
Podziękował;: 490 razy
Otrzymał podziękowań: 464 razy
Kontakt:

Re: "Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!

#8

Post autor: Wałasz »

Książki o lokalnej historii raczej nie są zbyt intratnym źródłem dochodu. Nawet jeśli wydać publikację po kosztach, to nie wiadomo, czy uda się rozdysponować cały nakład, a im więcej egzemplarzy druku, tym cena pojedynczej książki będzie niższa. Chyba że jest dofinansowanie pełne jak np. miało to miejsce przy publikacji Dawny Tczew 2016 i szybko zostanie rozdana.
Nie wiem, co myśleć o sprawie ponownego wydania książki Raduńskiego, bo rzeczywiście zawiera ona multum cennego materiału, który się nie zdezaktualizował i który późniejsi badacze pomijali, skupiając się na historii ogólnej. Dobrym przykładem są dzieje dawnych miejsc w mieście albo informacje o Polakach z Tczewa i pod Tczewem na bazie ksiąg kościelnych (ten ostatni wątek był rozwijany także w dodatku "Kociewie" do Gońca Pomorskiego. Fakt - "Zarys dziejów..." to pierwsza polska publikacja o Tczewie, ale są tam też - jak słusznie wskazał MZK - wątki, które są nieaktualne lub naciągane.
Pierwsza niemiecka monografia poświęcona dziejom Tczewa to dzieło dr Preussa z 1860 r., które doczekało się nawet tłumaczenia Mieczysława Polewicza. Ale drażnić może argumentacja w stylu, że dobrze Polsce ten rozbiór, bo to państwo wyborcze, które jakim prawem zabrali zakonowi krzyżackiemu Pomorze Gdańskie, a wcześniej książętom pomorskim. Można przecież polemizować i odwrócić argumentację, że jakim prawem Krzyżacy przywłaszczyli sobie pokrętną argumentacją te terytoria. No ale nie ma co się obrażać na historię - takie było ówczesna tendencja udawadniania na siłę niemieckości i pretensji Prusaków do tych terytoriów.
Znacznie lepsza jest praca dr. Franza Schultza, którego zresztą sam naśladuję w niektórych aspektach. To on chyba pierwszy zaczął na szeroką skalę wykorzystywać księgi i akta gruntowe do badań historii miejscowości. Raduński zarzuca mu co prawda, iż np. tendencyjnie omija argumenty przemawiające na korzyść Polakow i słowiańszczyzny na naszym terenie, ale w skali ogólnej praca jest rzetelna i stonowana. Późniejsza publikacja O. Korthalsa jest już agresywnie propagandowa.
Żartobliwie powiem, że gdybym miał wskazać, co starego o Tczewie wydać, postawiłbym na... mieszankę Raduńskiego i Schultza albo obie prace równocześnie. Raduński z pewnością nie jest pomijany i zapomniany, gdyż wielu autorów ciągle powołuje się na niego. Powiem - gdyby obstawać przy wydaniu pewnym kompromisem byłoby dodanie posłowia napisanego przez profesjonalnego historyka, który w zarysie wskazałby, gdzie praca ta jest nieaktualna, a co jest wciąż użyteczne.
Ale wciąż powraca pytanie - jakie byłoby zainteresowanie książką w sytuacji, jeśli miasto nie dysponowałoby funduszem na sfinansowanie druku? A tu nawet przy założeniu druku po kosztach powstaje dylemat co do ilości egzemplarzy i ceny, która zachęciłaby do zakupu. Raczej bym odpuścił - według mnie lepszym pomysłem jest tłumaczenie wybranych publikacji o Tczewie, bo treści tych wiele osób nie zna i mogą jeszcze coś nowego wnieść.
Jest na Forum DT odrębny wątek o tym: viewtopic.php?t=2390
Tak czy inaczej - w przypadku każdej starej pozycji niezbędny jest przynajmniej jakieś posłowie.
mzk pisze: 27 wrz 2024, o 07:16 Jeżeli chcemy zrobić coś dla poznania lepiej historii naszego miasta, to powinniśmy decydentów namawiać do ufundowania jakiejś nagrody/stypendium dla studentów zajmujących się w swych badaniach kwestiami związanymi z Tczewem (nie ograniczając się do historii), czy też zamawianie u specjalistów książek i innych prac. Książka p. Raduńskiego jest ważna, ale ona już nic nowego nie powie.
Tu zdecydowanie się zgadzam. Co więcej można by połączyć jedno z drugim, np. w większym stopniu wykorzystać te niemieckie źródła oraz dodać i rozwinąć te aktualne wątki przytoczone przez Raduńskiego, których nie podjęli autorzy "Historii Tczewa" i p. Roman Landowski.
Za ten post autor Wałasz otrzymał podziękowanie:
LukaszB (8 paź 2024, o 18:13)
Ocena: 12.5%
ODPOWIEDZ