Szymankowo
-
pdurka
- Przybysz

- Reakcje:
- Posty: 7
- Rejestracja: 6 wrz 2018, o 11:34
- Lokalizacja: Usa
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Płeć:
- Kontakt:
ponowny gruntowny remont dworca i okolic
w zeszłym roku zaczynały remont dworca PKP i okolic. mam dla was bardzo dobra wiadomość cały dworzec będzie otwarty! będą toalety (drzwi tuż przed wyjściem do peronu po prawej) i oczywiście za darmo, będą poczekalnie i dla dzieci też, kasy biletowe, biletomaty, będą przyjazne dla osób niepełnosprawnych, wszystkie okna wymienią na plastikowe, nowe szersze chodniki, również remontują piwnice i ściany dla mieszkańców. wkrótce pokażę zdjęcie i do dużo :-)
-
Kristoph
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 510
- Rejestracja: 22 gru 2011, o 16:20
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 2 razy
- Otrzymał podziękowań: 34 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Szymankowo
Dworzec Szymankowo odnowiono. Zachowano wszystkie detale architektoniczne, dodano też toalety.
dostępny dla podróżnych.
dostępny dla podróżnych.
- Za ten post autor Kristoph otrzymał podziękowanie:
- niespokojna66 (1 lip 2024, o 19:56)
- Ocena: 12.5%
-
Kristoph
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 510
- Rejestracja: 22 gru 2011, o 16:20
- Lokalizacja: Tczew
- Podziękował;: 2 razy
- Otrzymał podziękowań: 34 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Szymankowo
Załączniki ciąg dalszy:
- Za ten post autor Kristoph otrzymał podziękowania (total 2):
- Wałasz (2 lip 2024, o 08:38) • niespokojna66 (4 lip 2024, o 17:25)
- Ocena: 25%
-
spaff
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 541
- Rejestracja: 26 cze 2016, o 09:52
- Podziękował;: 222 razy
- Otrzymał podziękowań: 188 razy
- Kontakt:
Re: Szymankowo
Alfons Lessnau pojawił się w tym wątku, ale myślę że warto wkleić poniższy artykuł - fakty ogólnie znane, choć nigdy nie wiadomo czy to sto procent prawdy.
Dziennik Bałtycki 1947, nr 128
Pierwsi męczennicy wojny
Wstrząsające zeznania niedoszłej ofiary masakry w Szymankowie
Korzystając z materiałów, dostarczonych nam przez DOKP Gdańsk, zamieszczamy artykuł, dotyczący historii zbiorowego morderderstwa 20 polskich kolejarzy, celników i członków ich rodzin na stacji kolejowej Szymankowo.
Opis sceny zabójstwa dał Alfons Lessnau, zaw. kol. sąsiedniej stacji Kałdowo — nie doszła ofiara owego dramatu — któremu udało się cudem niemal uniknąć śmierci.
(...)
![Obrazek]()
![Obrazek]()
Dziennik Bałtycki 1947, nr 128
Pierwsi męczennicy wojny
Wstrząsające zeznania niedoszłej ofiary masakry w Szymankowie
Korzystając z materiałów, dostarczonych nam przez DOKP Gdańsk, zamieszczamy artykuł, dotyczący historii zbiorowego morderderstwa 20 polskich kolejarzy, celników i członków ich rodzin na stacji kolejowej Szymankowo.
Opis sceny zabójstwa dał Alfons Lessnau, zaw. kol. sąsiedniej stacji Kałdowo — nie doszła ofiara owego dramatu — któremu udało się cudem niemal uniknąć śmierci.
(...)


- Za ten post autor spaff otrzymał podziękowanie:
- niespokojna66 (30 sie 2025, o 20:22)
- Ocena: 12.5%
-
spaff
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 541
- Rejestracja: 26 cze 2016, o 09:52
- Podziękował;: 222 razy
- Otrzymał podziękowań: 188 razy
- Kontakt:
Re: Szymankowo
Dziennik Bałtycki, 1957, nr 220
W Szymanowie zamordowani zostali również Inspektorzy celni
Szanowna Redakcjo!
Nawiązując do artykułu, który ukazał się 29 ub. m. w „Dzienniku Bałtyckirn“, informującego o programie uroczystości w 18 rocznicę obrony Wybrzeża, pragnę uzupełnić opis wypadków na stacji w Szymankowie.
Otóż stacją graniczną było wówczas Kałdowo (Kalthof), gdzie tak samo jak i w Szymankowie, była placówka polskich inspektorów celnych. W dniu 1 września 1939 r. zginęło w Szymankowie i Kałdowie nie 16, lecz 22 osoby: szesnastu kolejarzy
i pięciu inspektorów celnych w Szymankowie oraz jeden w Kałdowie. Liczba ofiar powiększyła się o dalszych dwóch inspektorów celnych z Kałdowa, którzy zmarli później na skutek odniesionych ran w obozie jeńców wojennych.
Polscy inspektorzy celni tak w Kałdowie, jak i w Szymankowie, od chwili zamknięcia granicy w Tczewie, praktycznie nie mogli już wykonywać swych obowiązków celnych, lecz otrzymali zadanie czysto bojowe: sygnalizować przekroczenie granicy na Nogacie przez regularne oddziały armii niemieckiej.
Nastąpiło to 1IX. 1939 roku o godz. 4.45. Przez most na Nogacie i stację Kałdowo przejechał z niebywałą szybkością pociąg z wojskiem niemieckim. Ponieważ stacja ta na krótko przed przejazdem, pociągu została obstawiona przez bojówki SA, a przewody telefonu kolejowego przecięte, wystrzeliliśmy umówioną rakietę, by powiadomić naszą placówkę w Szymankowie. Koledzy nasi z Szymankowa również rakietą powiadomili polski przyczółek mostowy w Lisewie.
Dalszy przebieg wypadków jest znany. W Kałdowie i Szymankowie zaczęła się bestialska napaść na polskich urzędników. Ranni byli katowani i dobijani. Wszystkich zamordowanych pochowano we wspólnym dole kolo wiatraka w Szymankowie. Po powrocie z niewoli wspólnie z kolegą szukaliśmy tego miejsca i odnaleźliśmy je w 1947 r. Na naszą interwencję w Departamencie Ceł i w DOKP Gdańsk dokonano ekshumacji zwłok, rozpoznania i przewiezienia na Zaspę.
Szykany wobec polskich inspektorów celnych i masakra w Szymankowie i Kałdowie opi ane zostały w niemieckiej książce, wydanej w czasie wojny pt. „Danzig deine S. A,”. Oczywiście, wypadki te są tam tendencyjnie przekręcone, a napaść w Kałdowie i Szymankowie nazwana jest „der erfolgreiche Sturmangriff’.
Do napisania niniejszego skłoniła mnie okoliczność, że w artykule pominięto zupełnie rolę polskich inspektorów celnych, gdy tymczasem tylko dzięki ofiarnej współpracy naszych celników i kolejarzy w Szymankowie pociągi niemieckie I nie wdarły się podstępem do Tczewa.
Tadeusz Orzechowski
b. polski inspektor
celny z Kałdowa (Kalthoff)
![Obrazek]()
Ów pierwotny artykuł:
Dziennik Bałtycki, 1957, nr 205
![Obrazek]()
W Szymanowie zamordowani zostali również Inspektorzy celni
Szanowna Redakcjo!
Nawiązując do artykułu, który ukazał się 29 ub. m. w „Dzienniku Bałtyckirn“, informującego o programie uroczystości w 18 rocznicę obrony Wybrzeża, pragnę uzupełnić opis wypadków na stacji w Szymankowie.
Otóż stacją graniczną było wówczas Kałdowo (Kalthof), gdzie tak samo jak i w Szymankowie, była placówka polskich inspektorów celnych. W dniu 1 września 1939 r. zginęło w Szymankowie i Kałdowie nie 16, lecz 22 osoby: szesnastu kolejarzy
i pięciu inspektorów celnych w Szymankowie oraz jeden w Kałdowie. Liczba ofiar powiększyła się o dalszych dwóch inspektorów celnych z Kałdowa, którzy zmarli później na skutek odniesionych ran w obozie jeńców wojennych.
Polscy inspektorzy celni tak w Kałdowie, jak i w Szymankowie, od chwili zamknięcia granicy w Tczewie, praktycznie nie mogli już wykonywać swych obowiązków celnych, lecz otrzymali zadanie czysto bojowe: sygnalizować przekroczenie granicy na Nogacie przez regularne oddziały armii niemieckiej.
Nastąpiło to 1IX. 1939 roku o godz. 4.45. Przez most na Nogacie i stację Kałdowo przejechał z niebywałą szybkością pociąg z wojskiem niemieckim. Ponieważ stacja ta na krótko przed przejazdem, pociągu została obstawiona przez bojówki SA, a przewody telefonu kolejowego przecięte, wystrzeliliśmy umówioną rakietę, by powiadomić naszą placówkę w Szymankowie. Koledzy nasi z Szymankowa również rakietą powiadomili polski przyczółek mostowy w Lisewie.
Dalszy przebieg wypadków jest znany. W Kałdowie i Szymankowie zaczęła się bestialska napaść na polskich urzędników. Ranni byli katowani i dobijani. Wszystkich zamordowanych pochowano we wspólnym dole kolo wiatraka w Szymankowie. Po powrocie z niewoli wspólnie z kolegą szukaliśmy tego miejsca i odnaleźliśmy je w 1947 r. Na naszą interwencję w Departamencie Ceł i w DOKP Gdańsk dokonano ekshumacji zwłok, rozpoznania i przewiezienia na Zaspę.
Szykany wobec polskich inspektorów celnych i masakra w Szymankowie i Kałdowie opi ane zostały w niemieckiej książce, wydanej w czasie wojny pt. „Danzig deine S. A,”. Oczywiście, wypadki te są tam tendencyjnie przekręcone, a napaść w Kałdowie i Szymankowie nazwana jest „der erfolgreiche Sturmangriff’.
Do napisania niniejszego skłoniła mnie okoliczność, że w artykule pominięto zupełnie rolę polskich inspektorów celnych, gdy tymczasem tylko dzięki ofiarnej współpracy naszych celników i kolejarzy w Szymankowie pociągi niemieckie I nie wdarły się podstępem do Tczewa.
Tadeusz Orzechowski
b. polski inspektor
celny z Kałdowa (Kalthoff)

Ów pierwotny artykuł:
Dziennik Bałtycki, 1957, nr 205

- Ocena: 12.5%
-
spaff
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 541
- Rejestracja: 26 cze 2016, o 09:52
- Podziękował;: 222 razy
- Otrzymał podziękowań: 188 razy
- Kontakt:
Re: Szymankowo
Po wojnie Alfons Lessnau pozostał w branży jako pracownik stacji Gdańsk Wąskotorowy.
Dziennik Bałtycki, 1968, nr 207
Kolejarze gdańscy pamiętają
o tych, którzy pierwsi padli
ofiarą agresji hitlerowskiej
(...)
Dyżurny ruchu stacji Szymankowo Alfons Runowski o piątej rano 1 września ostrzegł telefonicznie i przy pomocy rakiet stację Tczew o zbliżającym się pociągu tranzytowym, załadowanym niemieckim wojskiem o przygotowanym do zajęcia Tczewa. To właśnie dzięki jego sygnałowi most na Wiśle został w porę wysadzony. Runowski wraz z całą załogą kolejową stacji Szymankowo oraz polskimi celnikami został zamordowany. Ocalał jako jedyny Alfons Lessnau, obecnie pracownik stacji Gdańsk - Wąskotorowy.
(...)
![Obrazek]()
Dziennik Bałtycki, 1968, nr 207
Kolejarze gdańscy pamiętają
o tych, którzy pierwsi padli
ofiarą agresji hitlerowskiej
(...)
Dyżurny ruchu stacji Szymankowo Alfons Runowski o piątej rano 1 września ostrzegł telefonicznie i przy pomocy rakiet stację Tczew o zbliżającym się pociągu tranzytowym, załadowanym niemieckim wojskiem o przygotowanym do zajęcia Tczewa. To właśnie dzięki jego sygnałowi most na Wiśle został w porę wysadzony. Runowski wraz z całą załogą kolejową stacji Szymankowo oraz polskimi celnikami został zamordowany. Ocalał jako jedyny Alfons Lessnau, obecnie pracownik stacji Gdańsk - Wąskotorowy.
(...)

- Ocena: 12.5%
