Re: Odkrywcy
: 17 lip 2011, o 20:52
Od obecnych właścicieli masońskiej posiadłości znanej forumowiczom z zagadek Be-good'a poznaliśmy losy kaplicy należącej do tego majątku. Nie była to oczywiście Boża Męka, a kaplica grobowa, którą rozebrali powojenni właściciele posiadłości. Rozebrali - co istotne - do ostatniej cegły. Otrzymany w ten sposób materiał posłużył do budowy domu w innej części wsi. Od przemiłej pani właścicielki dowiedzieliśmy się także, że w stosunkowo nieodległej przeszłości w okolicy kaplicy kręciły się osoby z wykrywaczami metalu. Mieli oni wykopywać dziecięce trumienki obite aluminiową blachą.
Poszukując pozostałości kaplicy nie odstraszyły nas ani gęste zarośla leszczyny, ani pokrzywy, ani poniższy strach na wróble...
Korzystając z okazji zrobiłem kilka zdjęć otoczenia masońskiej wilii.
Znanej forumowiczom rzeźby (zdaniem właścicielki przedstawia ona "ogrodnika"; reszta rzeźb oraz dokumenty po ostatnich przedwojennych właścicielach zostały zniszczone przez ich następców...)
Zadanie dla spostrzegawczych: gdzie w tych szarościach jest mruczek?
Kurnik na kółkach
. To joke. Przez chwilę myślałem, że to wózek do wywożenia cegieł z knybawskiej cegielni, ale Mirek_tcz wyprostował moje domysły. Tylko już zapomniałem, co to miało być 
Poszukując pozostałości kaplicy nie odstraszyły nas ani gęste zarośla leszczyny, ani pokrzywy, ani poniższy strach na wróble...
Korzystając z okazji zrobiłem kilka zdjęć otoczenia masońskiej wilii.
Znanej forumowiczom rzeźby (zdaniem właścicielki przedstawia ona "ogrodnika"; reszta rzeźb oraz dokumenty po ostatnich przedwojennych właścicielach zostały zniszczone przez ich następców...)
Zadanie dla spostrzegawczych: gdzie w tych szarościach jest mruczek?
Kurnik na kółkach