Strona 2 z 3

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 17 lip 2011, o 00:33
autor: LukaszB
tomek15 pisze:Jakis czas temu rozmawialem z Niemirckim pilotem ktory latal nocnym mysliwcem ktory co prawda nie walczyl z "Kukuruznikami" w Polsce ale na wschodzie. Jego jednostka zostala przeniesiona ze swoimi Me110 na front wschodni, "Kukuruzniki" mimo prymitywnej budowy dawaly Niemcom w kosc. Jak opowiadal radzieckie samoloty wlatywaly nad teren niemieckich umocnien z wylaczonymi silnikami jak szybowiec bezszelestnie, ciemnosci spadaly niespodziewanie bomby. Jak wspominal "moj" Niemiec Me110 byly za szybkie!....opowiadal, ze dwuplatowce byly tak wolne ze zanim zlapano je w celewnik to Me110 przelatywal juz nad wrogim samolotem. Rezultat tej walki byl rowny zeru a wiec jednostkie wycofano na zaplecze i zaczeto loty wymiatajace na malej wysokoscic.
Czytałem o tym, ale też były inne przypadki:
"Największym chyba dla "łastoczki" zagrożeniem był w nocy inny samolot - o ile sobie przypominam lekturę kilku książek poświęconych żeńskiemu 488 LBAP / 46 GLBAP (jedyna całkowicie żeńska jednostka lotnicza WWS), to najwięcej strat zadały mu myśliwce właśnie - ze sztandarowym przypadkiem nad Kubaniem 31.07.1943, gdy jeden Bf 110 we współpracy z reflektorami zestrzelił cztery pociaki, piąty uszkodził" z forum. historia.org.
Zastanawia mnie to, że sowieci wysłali takie samoloty nad Tczew 20lutego po południu i 21 lutego już o 8. Każdy, nawet pojedynczy myśliwiec mógł taką formację roznieść w drzazgi (dosłownie bo Po-2 był drewniany). Dodatkowo jak z zegarkiem w ręku jeden kukurużnik nadlatywał co pół godziny i zrzucał dwie 120kg bomby i odlatywał. Regularność wymarzona dla opelotki...

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 17 lip 2011, o 08:51
autor: tomek15
Trzeba by bylo na jakims forum militarnym dogrzebac sie do jakiegos historyka i pasjonata lotniczego zza wschodniej granicy. Wschod to dla mnie czarna magia. Nie znam co prawda przebiegu bombardowania Tczewa w 1945 roku ale z tego co piszecie o zniszczeniach Tczewa to przypuszczam raczej ze w gre moga wchodzic nowoczesniejsze typy samolotow jak np. Tu-2 lub Pe-2. Oba byly szeroko zastosowywane do zwalczania selow naziemnych.

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 17 lip 2011, o 15:27
autor: Big Zbig
Nawiązując do poprzedniego postu, przytoczono nazwisko radzieckiego konstruktora samolotów Andrieja Nikołajewicza Tupolewa (1888 - 1972). Podczas ubiegłorocznego pobytu w Moskwie, podczas zwiedzania cmentarza Nowodziewiczego natknąłem się na jego grobowiec, którego fotografię zalączam. Przy okazji chciałbym dodać,że na cmentarzu tym pochowani zostali między innymi : N.S. Chruszczow, Borys Jelcyn (bardzo charakterystyczny grobowiec w formie trójkolorowej flagi rosyjskiej) oraz przedwcześnie zmarła żona Gorbaczowa - Larisa.

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 17 lip 2011, o 20:51
autor: LukaszB
Utworzyłem w mapach google mapę miejsc zniszczonych podczas nalotów niemieckich jak i radzieckich. Ktos wie może jak sprawić, żeby była widoczna w wyszukiwarce map google? Jestem z niej naprawdę dumny
mapa.JPG
mapa.JPG (155.55 KiB) Przejrzano 5966 razy
mapa.JPG
mapa.JPG (155.55 KiB) Przejrzano 5966 razy

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 27 lip 2011, o 10:40
autor: LukaszB
Podobno żeby mapa była widoczna w wyszukiwarce google potrzeba trochę czasu, dlatego udostępniam do niej link
http://maps.google.pl/maps/ms?msid=2002 ... 2338&msa=0" onclick="window.open(this.href);return false;

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 8 mar 2012, o 21:25
autor: LukaszB
Dzisiaj rozmawiałem ze świadkiem bombardowań z 1945 roku. Miał wtedy 12 lat, ale doskonale pamięta te dni lutego ponieważ jego siostra została ranna na Wąskiej. Wspomina zresztą, że Wąska najbardziej cierpiała, bo zginęło na niej około 60ciu osób! Co ciekawe zaprzecza, aby Tczew bombardowała Kukuruźniki, stwierdza że to były "normalne" bombowce. Nalot nie miał charakteru zmasowanego, raczej były to regularne pojedyncze ataki. Potwierdza też ustawienie dział p-lot na dachu SP5 i na platformie na moście, były to niewielkie, dwulufowe działka. Mogły to być tzw Flakzwilling 3,7
Bundesarchiv_Bild_101I-301-1957-32,_Nordfrankreich,_Zwillings-Flak.jpg
Bundesarchiv_Bild_101I-301-1957-32,_Nordfrankreich,_Zwillings-Flak.jpg (105.33 KiB) Przejrzano 5961 razy
Bundesarchiv_Bild_101I-301-1957-32,_Nordfrankreich,_Zwillings-Flak.jpg
Bundesarchiv_Bild_101I-301-1957-32,_Nordfrankreich,_Zwillings-Flak.jpg (105.33 KiB) Przejrzano 5961 razy
chociaż ja myslałem o lżejszych, poczwórnych 2 cm Flakvierling 38.
Bundesarchiv_Bild_183-J08339,_Ausbildung_an_der_Vierlings-Flak.jpg
Bundesarchiv_Bild_183-J08339,_Ausbildung_an_der_Vierlings-Flak.jpg (105.94 KiB) Przejrzano 5961 razy
Bundesarchiv_Bild_183-J08339,_Ausbildung_an_der_Vierlings-Flak.jpg
Bundesarchiv_Bild_183-J08339,_Ausbildung_an_der_Vierlings-Flak.jpg (105.94 KiB) Przejrzano 5961 razy

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 10 paź 2012, o 19:06
autor: Big Zbig
Po zaciętych walkach w rejonie Sartowic i zajęciu Świecia , zorganizowano sowieckie lotnisko polowe w Przechowie, skąd już od końca stycznia 1945 roku wyruszały na tereny Kociewia pojedyncze eskadry bombowe skierowane na obiekty będące we władaniu władz okupacyjnych lub armii niemieckiej.Nie wyrządziły one jednak większych szkód, poza spotęgowaniem psychozy strachu i paniki zwłaszcza wśród ludności niemieckiej, zamieszkującej te tereny. Zmasowane naloty nastąpiły natomiast 20 i 21 lutego , głównie na takie miejscowości jak : Skórcz , Pelplin , Starogard i Tczew. O wydarzeniach tych na Forum znajduje się już sporo informacji, dlatego nie jest moim zamiarem dalsze kontynuowanie tego wątku. Chciałbym skupić się na jednym wydarzeniu, które pośrednio dotyczy mnie osobiście. Mianowicie podczas bombardowania Pelplina 20 lutego, jedna z bomb upadła pomiędzy cukrownią a obecną pocztą , zabijając i raniąc kilkunastu więźniów, którzy pracowali przy wykonywaniu zapór przeciwczołgowych. Wśród nich był brat mojego ojca Wacław, który do tych robót został przywieziony z obozu w Potulicach. Jak wynika ze szczątkowych i nie potwierdzonych informacji, został on ranny i przebywał w szpitalu w Pelplinie. Tu się kończą wszelkie dalsze ślady jego życia. Poszukiwania czynione po wojnie nie dały efektów. Ja osobiście podczas gromadzenia materiałów dotyczących dziejów rodu, ponowiłem w latach 90 próbę ustalenia losów mojego wujka (za pośrednictwem Biura Poszukiwań Polskiego Czerwonego Krzyża). Niestety be z rezultatu.Nie wiadomo nawet, gdzie pochowano ofiary tego nalotu , oraz zmarłych później z odniesionych ran, gdyż i takiej możliwości nie można wykluczyć.
Prawdopodobnie ofiarami tego nalotu byli więźniowie różnych narodowości, zarówno Polacy jak też Ukraińcy i Włosi ( tak przynajmniej dowiedziałem się od mojej teściowej, która pamiętała tamte czasy). Może ktoś z Forumowiczów posiada bardziej konkretne informacje w tym zakresie, za co w imieniu moich przodków będę bardzo wdzięczny. Na zakończenie chciałbym jeszcze dodać ,że inni jego bracia powrócili z wojny z bardzo daleka (np z Holandii), natomiast on mając do rodzinnego domu około 30 kilometrów, nigdy do niego już nie wrócił.

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 26 lis 2012, o 20:17
autor: kordek 72
Odnośnie mapy zbombardowanych miejsc w Tczewie - wiem o bombie która spadła na ulicy Sobieskiego 39 to jest w podwórzu stał dom teraz jakby patrzeć to między budynkiem a garażami został zniszczony i nigdy go nie odbudowano mówił mi o tym mój teść , który mieszkał w tym domu podczas wojny i podczas nalotu był w schronie (piwnica) w budynku nr 39.

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 10 lut 2015, o 20:21
autor: LukaszB
Według dziennika zasług 4 armii powietrznej za bombardowanie (rozkaz ВГК №299 z 12 marca) Tczewa, Wejherowa i Pucka odznaczone zostały
309-я истребительная авиационная дивизия /309 dywizja myśliwska/
233-я штурмовая авиационная дивизия /233 lotnicza dywizja szturmowa/
159-й гвардейский истребительный авиационный полк /159 gwardyjski pułk myśliwski/
Za cholerę nie mogę znaleźć informacji jakie samoloty miał na stanie dywizja szturmowa, a to wyjaśniłoby sposób dokonywania nalotów na Tczew. Poza wymienionymi jednostkami nad Pomorzem latały również Nocne Wiedźmy http://pl.wikipedia.org/wiki/Nocne_wied%C5%BAmy, które (za Focus Historia) od stycznia do marca 1945 bombardowały "okolice Gdańska". Kukuruźniki nie nadawały się do dziennik nalotów, ale w nocy skutecznie uprzykrzały życie żołnierzom. Kilka dni temu rozmawiałem z panem, który mieszkał w czasie okupacji przy Gemelu. Pamięta, jak bawiąc się z kolegami w wojsko (miał 12 lat) biegali po łące w tekturowych hełmach, kiedy zostali ostrzelani przez myśliwiec. Pamięta również śmierć młodej kobiety z dzieckiem, która zginęła przy rogu ulic Matejki i Starowiejskiej w trakcie nalotu.
Na marginesie - zwróćcie uwagę na opis zdjęcia z kroniki znajdującej się w Sekcji Historii Miasta. Wiem, że ZSRR też należał do aliantów, ale dla mnie jest to sprytne rozmywanie odpowiedzialności.

Re: Bombardowanie Tczewa w lutym 1945 r.

: 24 mar 2017, o 21:12
autor: LukaszB
Ten fragment kamienicy po piekarni Gembusza przetrwał bombardowanie