Strona 16 z 23

Re: Park Miejski

: 23 kwie 2014, o 14:56
autor: niespokojna66
Dziś zniknęły stare schody...

Re: Park Miejski

: 24 kwie 2014, o 20:42
autor: be-good
Nieomal trzy lata temu Jadzia napisała w tym poście:

TU, TU CZYTAJ, TU: http://www.dawnytczew.pl/forum/viewtopi ... 8858#p8858
Jadzia pisze:
be-good pisze:
Pod koniec lat 70tych z parku zniknęły mieszkające tam w domku przy żabkach łabędzie.
Sam fakt życia tych ptaków w takim miejscu, w kraju niedoborów i problemów w zaopatrzeniu w żywność należałoby uznać za ewenement. Kilka dni po zniknięciu pary ptaków PODOBNO milicja zatrzymała drania, który na rynku próbował sprzedać łabędzie z obciętymi łbami jako dwie duże gęsi :facepalm ...
Nawet jeśli te okoliczności zniknięcia łabędzi to tzw miejska legenda - to mamy tu i tak ciekawą opowieść ...
No, be-good, coś w tym jest :ok Tak sobie przeglądam książkę Wiesława Kota: "PRL - jak cudnie się żyło!" i... niespodzianka! Akcent tczewski. :facepalm W rozdziale "Młoda Polska" (podrozdział: "Śmierć łabędzia"), czytamy:

Młodym ludziom przydarzały się najrozmaitsze mało wychowawcze przypadki. [...] "Kulisy" wskazywały w 1974 roku na swego rodzaju rekordzistę: "W miejskim parku w Tczewie bestialsko zamordowany został łabędź. Ptaka znaleziono martwego, z uciętą głową. Mordercą okazał się 17-letni Jerzy S., który przechodził właśnie przez park wracając z udanego włamania do kiosku Ruchu. Młody człowiek w ciągu ostatniego miesiąca: uciekł ze schroniska dla nieletnich w Oliwie, ukradł we Wrzeszczu "Syrenę", pojechał nią do Tczewa, gdzie porzucił wóz, zabierając zeń apteczkę i akcesoria. Następnie włamał się do Fiata,którym pojechał do Bydgoszczy, po drodze zderzył się z ciężarówką, co nie przeszkodziło mu w kontynuowaniu podróży. Kiedy zaś we Fiacie wyczerpał się zapas benzyny, wysiadł zabierając z samochodu magnetofon marki Philips. Po czym - już w Tczewie - włamał się do kiosku Spółdzielni Inwalidów, ukradł papierosy i alkohol, znów skradł "Syrenę", wpakował się nią do rowu, uciekł z miejsca wypadku, upatrzył sobie inną "Syrenę", pojechał nią pod kiosk Ruchu,który okradł, włamał się też do sklepu Społem i kiosku gastronomicznego. Na deser zamordował łabędzia."

Dżizas, rzeczywiście rekordzista,który upodobał sobie "Syrenę"... Prosiak, morderca łabędzia :pala
OTO koRoLowe slajdowe ORWO FOTO z roku 1976 pokazujące żywego łabądzia w jednym akwenie z żabkami...
Prawdopodobnie to ostatni żywy egzemplarz z tczewskiego parku... :facepalm

Re: Park Miejski

: 24 kwie 2014, o 23:03
autor: Jadzia
Skoro jesteśmy w latach 70., to pozwolę sobie dodać fotkę:
Image (4).jpg
Zbiory rodzinne
Image (4).jpg (113.19 KiB) Przejrzano 1911 razy
Zbiory rodzinne
Zbiory rodzinne
Image (4).jpg (113.19 KiB) Przejrzano 1911 razy
Amfiteatr jeszcze nie jest ogrodzony,a i dziecko na zdjęciu jeszcze nie jest sykliwe 8-) Magda, który to był rok, bo ja nie pamiętam? :lol:
BTW, Magda powinna mieć w swoich zbiorach fotkę z łabądkami. Skoro ona jest rocznik (ekhm), to łabądki mieszkały w parku jeszcze w 1977 r (ca) :)


To nie ja... :whistle

Re: Park Miejski

: 27 kwie 2014, o 21:11
autor: LukaszB
Chyba nie było (allegro) :scratch

Re: Park Miejski

: 2 cze 2014, o 22:16
autor: kand
Witam. Może zainteresuje Państwa szklany negatyw.

Re: Park Miejski

: 2 cze 2014, o 22:26
autor: zet48
Z którego roku pochodzi to zdjęcie ?

Re: Park Miejski

: 3 cze 2014, o 11:56
autor: kand
tego niestety nie wiem

Re: Park Miejski

: 4 wrz 2014, o 16:43
autor: niespokojna66
Pocztówka i zdjęcie ze zbiorów pana Stanisława Zaczyńskiego MBP Tczew

Re: Park Miejski

: 2 kwie 2015, o 09:53
autor: Jadzia
Identyczna pocztówka już się tutaj pojawiła, ale wrzucam w znacznie lepszej rozdzielczości + korespondencja z Tczewa z lisewskim datownikiem. 1938 r.
eb $_57.JPG
eb $_57.JPG (449.41 KiB) Przejrzano 1938 razy
eb $_57.JPG
eb $_57.JPG (449.41 KiB) Przejrzano 1938 razy
eb1 $_57.JPG
eb1 $_57.JPG (401.7 KiB) Przejrzano 1938 razy
eb1 $_57.JPG
eb1 $_57.JPG (401.7 KiB) Przejrzano 1938 razy
Do kupienia na Ebay.

Re: Park Miejski

: 3 kwie 2015, o 22:41
autor: Jadzia
Fotki i informacje od Pani Krystyny Łatasiewicz :)

"W tle górka, tzw. diabelska /obecnie amfiteatr/. Koleżanki z klasy 1956 r. Wybrałyśmy się na sanki w odzieniu codziennym, ja miałam spodnie, to wtedy była rzadkość. Do szkoły się ich nie nosiło, tak samo jak jedwabnych pończoch - tylko tzw. patentki /bawełna bez połysku/."

"Na tej górce było mało drzew i były samosiejki, gdzie teraz muszla. Jak się zjeżdżało z górki, to się je omijało. Na tej górce był zjeżdżający był tor łyżwowy z "humplem" - taka górka, na której się podskakiwało. Łyżwy były przykręcane do butów. W trzewikach pod piętą była umocowana blaszka. W tym się chodziło na co dzień. Jak się zgubiło, to kłopot... Jazdy nie było. Aby było więcej lodu, chłopcy z Kołłątaja przynosili wodę w wiadrach i polewali. Po wojnie nie dbano o park. W czasie wojny wycięto piękne dęby na samym jego początku. Jedno drzewo ma jeszcze ślad po cięciu - albo nie zdąrzono wyciąć, albo już było niepotrzebne. Ludzie ścinali na opał i na barykadę koło Wieży Ciśnień. A te wycinki też się zdarzały i później. W parku było wiele ciekawych drzew /rzadkie odmiany/, np. na stokach koło stawku."
0442129625.jpg
0442129625.jpg (15.41 KiB) Przejrzano 1919 razy
0442129625.jpg
0442129625.jpg (15.41 KiB) Przejrzano 1919 razy
Patentki (za SJP) - "dawniej: dziecięce bawełniane pończochy w prążki"
G.jpg
G.jpg (121.94 KiB) Przejrzano 1919 razy
G.jpg
G.jpg (121.94 KiB) Przejrzano 1919 razy
Tczew - ziele+ä (56).JPG
Tczew - ziele+ä (56).JPG (166.34 KiB) Przejrzano 1919 razy
Tczew - ziele+ä (56).JPG
Tczew - ziele+ä (56).JPG (166.34 KiB) Przejrzano 1919 razy
Kolejna fotka z 1955 r.
"... lekcja wf-u na tzw. górce diabelskiej. Jedyne sanki na taką grupę..."

"... w 1955 r. to było biednie. O czapkach włóczkowych nawet się nam nie śniło.. Mało kto miał włóczkę. Sklepy sportowe były jakoś zaopatrzone - to się pruło skarpetki sportowe I z tego robiło się jakieś sweterki itp. Obowiązywały berety /później i dla dziewcząt czapki z daszkiem/i znaczkiem szkoły. I tu, jak na fot., pozwolono nosić chustki. One były uniwersalne. Chłopak przykucnięty dostał pilotkę z Anglii. A jest nim Andrzej Rychter aktor z gdyńskiego teatru. Bez czapki w środku stoi Krystyna Zakrzewska Detlaf, harcerka "Jaszczurowiec". W środku siedzę ja /ale to nieważne ;) "
w parku.jpeg
w parku.jpeg (110.13 KiB) Przejrzano 1919 razy
w parku.jpeg
w parku.jpeg (110.13 KiB) Przejrzano 1919 razy

Co do aktora, to chyba ten: http://www.teatrgombrowicza.art.pl/?act ... son&pid=27

W kwestii "Misiów" (Pani Krystyna nie zna tej nazwy)...
"Ten murek w parku powstał na cele placyku zabaw dla dzieci. Była tam piaskownica, huśtawka. Architekt miał taką fantazję... A to miejsce niezbyt szczęśliwe. W głębokim cieniu. I też urzędowali tam piwosze. Chodziłam na spacer z dziećmi, nieprzyjemnie tam było zaglądać. Ten murek śmierdział moczem, pełno petów, szkła i kapsli. Powstał na początku lat 70."
park pl zabaw.jpg
Lata 90.
park pl zabaw.jpg (457.17 KiB) Przejrzano 1919 razy
Lata 90.
Lata 90.
park pl zabaw.jpg (457.17 KiB) Przejrzano 1919 razy
W bonusie dorzucam fotkę, której opisu nie mam. Wiadomo, że z Parku Miejskiego. Się zafascynowałam korespondencją, cóż... :lol:
0442129625 (2).jpg
0442129625 (2).jpg (22.6 KiB) Przejrzano 1919 razy
0442129625 (2).jpg
0442129625 (2).jpg (22.6 KiB) Przejrzano 1919 razy
Najprawdopodobniej powyższy załącznik jest powiązany z pierwszym zdjęciem z tego postu.