Re: Zamek
: 6 maja 2021, o 10:36
Tak na szybko kilka kwestii.
Jak dobrze pamiętam rozmowy z archeologiami (a miałem okazję pamiętnego 10 kwietnia 2010 roku), to na północ od okrytego muru zamkowego nie było nic ani średniowiecznego, ani nowożytnego. Znajdowały się tam pozostałości (dość spore i różnorodne) obiektów z XIX wieku. Sam zarys fundamentów budowli zamkowej, który odkryto wskazywał tu podobieństwo do klasycznych zamków konwentualnych takich jak Gniew. Nie mamy natomiast żadnej wiedzy, czy zamek ukończono, i jak faktycznie zaadoptowano jego mury, po jego porzuceniu. Nie wykluczone więc, że z budowli, która w XV wieku prezentowała się jak zamek w Gniewie (lub jego połówka), dwa stulecia później powstało coś na kształt zamku nowskiego, albo jeszcze precyzyjniej mało zamkowo wyglądających budynków gospodarczych typu spichlerz, czy słodownia.
Najprecyzyjniejsze informacje o zamku Sambora mamy z procesów polsko-krzyżackich. Gdzieś tu na forum zresztą cytowanych. I bodaj z tego drugiego - warszawskiego - pochodzi relacja tak o zajęciu z zaskoczenia zamku przez krzyżaków, jak i uszkodzeniach klasztoru po jego spaleniu. Dość to enigmatyczne, ale skoro nie ma wzmianek o uszkodzeniu także fary, która stałą tuż obok, ani o zniszczeniach miasta, to logicznym się wydaje założenie, że zamek stał w bezpośredniej bliskości obiektów klasztornych. Co do jego wyglądu już dwie dekady temu bodaj profesor Śliwiński sugerował, że najpewniej była to budowla podobna do grodu gdańskiego. Czyli obiekt otoczony wałami drewnianoziemnymi z jakimś murowanym elementem typu wieża, czy palatium. I z tym bezpośrednio się wiąże fakt poszukiwania owego zamku Sambora jednak poniżej miasta. Bo właśnie gród gdański stał na obszarze zalewowym w bezpośredniej bliskości rzeki. Stąd tylko na zasadzie spekulacji trudno uznać, że musiał on stać koniecznie na jakimś wzgórzu. Mógł. Ale danych na ten temat nie mamy żadnych.
Nie mamy na dziś tak naprawdę żadnych uchwytnych, materialnych informacji, dotyczących lokalizacji owego samborowego obiektu. Niewiele nam tu też przyniosły badania na Zamkowej 12/13. Objęły one bowiem niezwykle mały wycinek interesującego nas obszaru. Na dodatek pamiętajmy, że topografia tego obszaru od XIII wieku zmieniła się dość mocno. Pracowała tu ostro Wisła, sztucznie poszerzono wzgórze miejskie w rejonie klasztoru. Nie jest wykluczone, że resztki grodu są gdzieś pod skarpą w rejonie samej ulicy, tudzież bliżej posesji na Zamkowej 8. Albo w rejonie ulicy Okrzei. Póki nowych informacji nie będzie, ja bym się trzymał teorii, że krzyżacy raczej nie szukali by nowego miejsca na zamek. Choćby z tego powodu, że jak faktycznie musieli to zrobić, to znaleźli go w Sobowidzu. Stąd lokalizacja zamku krzyżackiego jest tu mocną przesłanką szukanie w tym rejonie także grodu Sambora.
No i na koniec. Dziś wiemy, mimo wprowadzającego zamieszanie dokumentu wystawionego przez tczewian w lutym 1309 roku (w którym mowa o gotowości mieszczan do całkowitego zniszczeniu miasta), że Tczew nie ucierpiał (poza zamkiem i klasztorem) w czasie walk w listopadzie 1308 roku. Badania architektoniczne - opisane m.in w książce "Jak w Tczewie niegdyś mieszkano" Zbigniewa Nawrockiego - wskazują na ciągłość tkanki miejskiej od XIII wieku. Baaa do dziś widoczne są relikty położenia wałów miejskich z tego okresu. W 1308 roku miasto tak naprawdę dopiero się rozbudowywało, jednak trudno snuć przypuszczenia, że doszło do jakiejś gwałtownej reorganizacji planu miasta i idących za tym stosunków własnościowych. Pamiętajmy, że Tczew był najstarszym miastem w całym rejonie. Jednocześnie powstawał jako główny ośrodek bardzo niewielkiego księstwa. Stąd jego "rozmach" był skrojony na skalę możliwości ówczesnego księstwa Sambora. W sumie jak mamy z porównywać go z innymi ośrodkami, to właśnie z Gniewem, czy Kwidzynem. I tu wydaje się być dość porównywalny. Natomiast samo prawo lubeckie, nie powoduje, że miasto musiało mieć taki czy inny kształt planistyczny.
Jak dobrze pamiętam rozmowy z archeologiami (a miałem okazję pamiętnego 10 kwietnia 2010 roku), to na północ od okrytego muru zamkowego nie było nic ani średniowiecznego, ani nowożytnego. Znajdowały się tam pozostałości (dość spore i różnorodne) obiektów z XIX wieku. Sam zarys fundamentów budowli zamkowej, który odkryto wskazywał tu podobieństwo do klasycznych zamków konwentualnych takich jak Gniew. Nie mamy natomiast żadnej wiedzy, czy zamek ukończono, i jak faktycznie zaadoptowano jego mury, po jego porzuceniu. Nie wykluczone więc, że z budowli, która w XV wieku prezentowała się jak zamek w Gniewie (lub jego połówka), dwa stulecia później powstało coś na kształt zamku nowskiego, albo jeszcze precyzyjniej mało zamkowo wyglądających budynków gospodarczych typu spichlerz, czy słodownia.
Najprecyzyjniejsze informacje o zamku Sambora mamy z procesów polsko-krzyżackich. Gdzieś tu na forum zresztą cytowanych. I bodaj z tego drugiego - warszawskiego - pochodzi relacja tak o zajęciu z zaskoczenia zamku przez krzyżaków, jak i uszkodzeniach klasztoru po jego spaleniu. Dość to enigmatyczne, ale skoro nie ma wzmianek o uszkodzeniu także fary, która stałą tuż obok, ani o zniszczeniach miasta, to logicznym się wydaje założenie, że zamek stał w bezpośredniej bliskości obiektów klasztornych. Co do jego wyglądu już dwie dekady temu bodaj profesor Śliwiński sugerował, że najpewniej była to budowla podobna do grodu gdańskiego. Czyli obiekt otoczony wałami drewnianoziemnymi z jakimś murowanym elementem typu wieża, czy palatium. I z tym bezpośrednio się wiąże fakt poszukiwania owego zamku Sambora jednak poniżej miasta. Bo właśnie gród gdański stał na obszarze zalewowym w bezpośredniej bliskości rzeki. Stąd tylko na zasadzie spekulacji trudno uznać, że musiał on stać koniecznie na jakimś wzgórzu. Mógł. Ale danych na ten temat nie mamy żadnych.
Nie mamy na dziś tak naprawdę żadnych uchwytnych, materialnych informacji, dotyczących lokalizacji owego samborowego obiektu. Niewiele nam tu też przyniosły badania na Zamkowej 12/13. Objęły one bowiem niezwykle mały wycinek interesującego nas obszaru. Na dodatek pamiętajmy, że topografia tego obszaru od XIII wieku zmieniła się dość mocno. Pracowała tu ostro Wisła, sztucznie poszerzono wzgórze miejskie w rejonie klasztoru. Nie jest wykluczone, że resztki grodu są gdzieś pod skarpą w rejonie samej ulicy, tudzież bliżej posesji na Zamkowej 8. Albo w rejonie ulicy Okrzei. Póki nowych informacji nie będzie, ja bym się trzymał teorii, że krzyżacy raczej nie szukali by nowego miejsca na zamek. Choćby z tego powodu, że jak faktycznie musieli to zrobić, to znaleźli go w Sobowidzu. Stąd lokalizacja zamku krzyżackiego jest tu mocną przesłanką szukanie w tym rejonie także grodu Sambora.
No i na koniec. Dziś wiemy, mimo wprowadzającego zamieszanie dokumentu wystawionego przez tczewian w lutym 1309 roku (w którym mowa o gotowości mieszczan do całkowitego zniszczeniu miasta), że Tczew nie ucierpiał (poza zamkiem i klasztorem) w czasie walk w listopadzie 1308 roku. Badania architektoniczne - opisane m.in w książce "Jak w Tczewie niegdyś mieszkano" Zbigniewa Nawrockiego - wskazują na ciągłość tkanki miejskiej od XIII wieku. Baaa do dziś widoczne są relikty położenia wałów miejskich z tego okresu. W 1308 roku miasto tak naprawdę dopiero się rozbudowywało, jednak trudno snuć przypuszczenia, że doszło do jakiejś gwałtownej reorganizacji planu miasta i idących za tym stosunków własnościowych. Pamiętajmy, że Tczew był najstarszym miastem w całym rejonie. Jednocześnie powstawał jako główny ośrodek bardzo niewielkiego księstwa. Stąd jego "rozmach" był skrojony na skalę możliwości ówczesnego księstwa Sambora. W sumie jak mamy z porównywać go z innymi ośrodkami, to właśnie z Gniewem, czy Kwidzynem. I tu wydaje się być dość porównywalny. Natomiast samo prawo lubeckie, nie powoduje, że miasto musiało mieć taki czy inny kształt planistyczny.



