W swoich starych albumach, znalazłam też tą smutną pamiatkę
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 7 sie 2013, o 21:32
autor: LukaszB
Rzadkie ujęcie spalonego dachu
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 11 wrz 2013, o 12:00
autor: mirek_tcz
Od znajomego
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 11 wrz 2013, o 20:37
autor: tomek15
Kilka lat temu bylem u pana Grams ktory swego czasu byl przewodniczacym zwiazku bylych Tczewian w Niemczech.
W czasie naszej rozmowy Grams powiedzial cos co intryguje mnie do dzisiaj. Stwierdzil bowiem , ze spalenie drewnianej czesci wierzy bylo celowym dzialaniem. Proboszcz mial juz wczesniej zakupiony material budowlany na wymiane drewnianej czesci wiezy .
Ciekawe czy to jest faktem bo o ile tak faktycznie jest moze to byc wynik dzialania kryminalisty.
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 11 wrz 2013, o 20:54
autor: be-good
tomek15 pisze:...spalenie drewnianej części wieży było celowym działaniem. Proboszcz miał już wcześniej zakupiony materiał budowlany na wymianę drewnianej części wieży .
Ciekawe czy to jest faktem bo o ile tak faktycznie jest może to być wynik działania kryminalisty.
Rzadko używam takich argumentów, ale Pan Grams z pewnością darzył głębokim szacunkiem katolików i Polaków...
Ja ze swojej strony podam bardzo powszechny po pożarze pogląd o podpaleniu Fary przez władze komunistyczne w odwecie za odbywające się tam demonstracje patriotyczne...
I też osobiście nie jestem mocno przekonany co do tej wersji.
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 11 wrz 2013, o 20:56
autor: zet48
W takim wypadku myślę że proboszcz nie narażałby zniszczenia dachu kościoła jak i dzwonów. Może chciał w późniejszym czasie wyremontować (dotknięte przez czas) wieńczenie wieży ...nie nie takim kosztem.
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 11 wrz 2013, o 21:02
autor: LukaszB
Czy Pan Grams to kolega Pana Korthasa, który nie zauważył ludobójczej strony niemieckiej okupacji tylko widział polskie prześladowania niemieckiej mniejszości przed wojną? Domyślam się, że dla Pana Gramsa "za Niemca" "podpalenie fary nie mogłoby się wydarzyć bo przecież tak jak w 1939 roku wprowadziliby porządek.
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 12 wrz 2013, o 18:06
autor: tomek15
Lukasz musze z przykroscia stwierdzic , ze sie mylisz do kolezenstwa panow Korthals i Grams.
Korthals byl juz w czasie wojny aktywnym nazista i dzialaczem Selbstschutzu kiedy pan Grams o ktorym ja pisze byl jeszcze w okresie wojny malym chlopcem.
Faktem jest jednak to, ze ojciec "dzisiejszego" pana Grams mial ojca o dzwiecznym Polskim nazwisku, do konca wojny byl on pracownikiem Urzedu Miejskiego. Zaraz po wkroczeniu wojsk niemieckich do Tczewa ojciec "dzisiejszego" Gramsa stanol przed sadem z wnioskiem o zmiane nazwiska na Grams.
Krodko mowiac Gramsowie nie sa urodzonymi Gramsami a mianowicie Gramsami z przekonania politycznego kierujacego swoje czolo ku Hitlerowi i jego przekonaniom.
"Stary " Grams jeszcze przed wejsciem rosjan do Tczewa wyslal zone i dziecko do Rzeszy a sam zostal w urzedzie do konca gdzie zostal tez aresztowany i osadzony w obozie dla niemcow. Po zwolnieniu z obozu wedruje pieszo do Niemiec podczas ktorej zostaje zatrzymany przez patrol sowiecki i zostaje rozstrzelany za to, zenieposiadal przy sobie dokumetow zwalniajacych go z obozu jenieckiego.
Wielu gosci z niemiec z powojennych podrozy do starej ojczyzny to scigani przez Polski wymiar sprawiedliwosci oprawcy Tczewskiej ludnosci cywilnej godnie witani przez dawnych Prezydetow Miasta Tczew. Z duma Grams i inni opowiadali jak misto obdarowywalo ich prezetami.
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 12 wrz 2013, o 18:55
autor: LukaszB
Czyli mylę się tylko co do koleżeństwa, a nie wspólnoty poglądów. Smutne, że władze miejskie przez tyle lat nie sprawdzały komu podają rękę.
Re: Pożar fary w 1982 r.
: 12 wrz 2013, o 20:54
autor: tomek15
Niestety masz racje ale to nietylko blad urzedu ale i organow scigania bo to one w szczegolnosci powinne zadzialac.
Tak dzisiejszy Grams to syn kolesia Korthalsa ktory nawiasem mowiac byl w Tczewie nauczycielem po wojnie dalej uczyl mlodzierz szkolna az do swojej emerytury.