Wałasz pisze: ↑17 lip 2019, o 17:36
A co Herberta Baumeiera, to są dwie możliwe opcje:
1/ "Garbusek" władał majątkiem po zaginięciu Waligóry, czyli w czasie okupacji hitlerowskiej. To zresztą było normalne, że hitlerowcy zabierali gospodarstwa polskim właścicielom i oddawali je w posiadanie (na własność lub w dzierżawę) Niemcom.
2/ Ktoś pomylił miejscowość o tej samej nazwie niemieckiej Georgenthal (ob. Jurki), położoną w powiecie Morąg, z tczewskimi Górkami. W rejestrze właścicieli Prus Wschodnich wśród trzech właścicieli ziemskich morąskiego Georgenthal jest wymieniony właśnie Herbert Baumeier. Info z gazety
"Das Ostpreußenblatt" z dnia 13 lutego 1965 r., s. 18.
Warto dodać, że Waligóra nie odkupił całości ziem od Łubieńskich tylko 1/3 z nich. W książce "Historia tczewskich Górek" nie pojawia się żaden Herbert Baumeier. Za to jest mowa o relacji na temat pewnego zarządcy w 1939, którego nazywano "Garbuskiem", ale będącego na majątku stosunkowo krótko, gdy na jego miejsce przyszedł również nieznany z imienia i nazwiska "SS-man" z Tczewskich Łąk. Jest pewne przypuszczenie, że ów "Garbuskiem" mógł być Erich Preuss, brat dyrektora tczewskiej cukrowni Waltera Preussa (synowie Alexandra?), który odkupił majątek od Eduarda Enssa, gdy Tczew znalazł się w granicach II RP, ale w wyniku problemów administracyjnych odsprzedał je ostatecznie w 1922 r. hr. Stefanowi Łubieńskiemu.
Ciekawe, skąd się wzięła ta relacja o Baumeierze? Prawdopodobnie ktoś połączył dwie odrębne postacie - "Garbuska" z relacji mieszkańców Górek z Herbertem Baumeierem, który widniał w spisach miejscowości Georgenthal (powiat Morąg). Majątek tczewskich Górek nie miał oficjalnego właściciela do 1943, kiedy przejęła go administracja III Rzeszy, a po wojnie pracownicy folwarku na bazie reformy rolnej.
Z załączonego rzutu na zabudowę wynika, że za widocznym na górnym zdjęciu domem mieszkalnym (bardzo skromny dworek - rodziny Focking i Enss to byli mennonici) biegła szosa Starogardzka (czyli ob. 30 stycznia). Nie potrafię natomiast określić, jaki charakter ma ten budynek gospodarczy (zdjęcie na dole) i jak jest położony na rzucie. Czyżby to stodoła murowana, za którą znajduje się mały zalążek (południowa część) obecnego stawku?
DWOREK I ZAGADKA MOSTU 30 STYCZNIA/PRZEMYSŁOWA
Wałasz pisze: ↑17 lip 2019, o 17:36
Mniej więcej tak - obecnego stawu nie było wówczas w tym miejscu. Ten, o którym mowa w relacjach prasowych dotyczących majątku Łubieńskiego, prawdopodobnie mieści się na skwerze osiedlowym, między ul. Broniewskiego i Miłosza. Z kolei dawny zespół folwarczno-dworski Georgenthal/Górki - jak wynika ze starej mapy - od strony ul. 30 stycznia obejmował najprawdopodobniej odcinek pomiędzy wylotem ul. Przemysłowej koło mostu nad torami a obecnym budynkiem nr 51 (zakład usług pogrzebowych). Wygląda na to, że budynki zostały rozebrane po wojnie, ale nie wiem, z jakiej przyczyny.
Wojtek aka "be-good" (wielkie dzięki!) zwrócił mi jeszcze uwagę na jedną ciekawostkę, a mianowicie, że trasa dzisiejszego mostu 30 stycznia nad torami mogła być kiedyś inna. Jadąc na wprost ul. 30 stycznia (mijając po lewej dawne zabudowania majątku Goertzów i PGR), przed mostem widać, że w dół idzie prosto brukowa uliczka, która lekko zakręca w prawo i dalej (jako droga gruntowa) biegnie już prosto wzdłuż torów do Bałdowa. To ma istotne znaczenie dla określenia położenia zespołu dworsko-folwarcznego. Ewidentnie był on usytuowany na terenie dzisiejszej stacji paliw oraz zakładu pogrzebowego i dawnego Eltor.
Problem jeszcze w tym, że zwłaszcza mapy z lat 30. pozostają niekonsekwentne w odniesieniu do mostu nad torami i przejściem przez tory. Załączam fragmenty map mostu z poszczególnych lat. To trochę wyglda tak, jakby szosa Starogardzka biegła prosto w dół, a przejazd był bezpośrednio przez tory, +/- na wysokości obecnego wjazdu na teren hurtowni Celbis. Ale niektóre starsze mapy wskazują też, iż w miejscu obecnego mostu znajdował się drugi, wąski przejazd (kładka?). Rysunki tych przejść różnią się między sobą na poszczególnych mapach - na niektórych nie ma ich w ogóle (zaznaczyłem na czerwono).


Dla mnie wygląda to tak, jakby pierwotnie główny przejazd prowadził bezpośrednio przez tory na wysokości Celbisu, natomiast w obecnym miejscu było coś w rodzaju kładki nad torami. To nie mógł być raczej most do przejazdu (prędzej wąskie miejsce do przejścia), bo nie pojawia się na mapie z 1939 r. W 1 poł. lat 40. miała miejsce zmiana - w miejscu dawnej kładki wybudowano most. Zmienił się też nieco układ ulic w tym miejscu - kawałek dawnej uliczki biegnącej do mniejszego gospodarstwa po płn-zach stronie (przedłużenie ob. Przemysłowej) został włączony w szosę Starogardzką (później Dzierżyńskiego), natomiast stary przejazd całkowicie zlikwidowano. Na mapie parcelacyjnej z 2 poł. lat 40. nie jest on już widoczny. Ostatnia dostępna mapa, na której zaznaczone są obydwa, to lotnicza z 1944 r. Trochę to zagmatwane. Bez konkretnych zdjęć i dokumentów trudno to dokładnie odtworzyć. Mapy też mogą być niedokładne.
Poniżej próbna rekonstrukcja położenia zespołu dworko-folwarcznego i obydwu przejazdów na aktualnej mapie Google:
Na pocz. XX w. majątek Górki Enssa obejmował tereny aż po Czyżykowo i wzdłuż południowej granicy parku, ale również wspomniane Bema i Szklane Domy. Wtedy to właśnie Alfred Schlesier sprzedał Enssowi m.in. tereny od południa parku miejskiego i podobny obszar młynarzowi Suessowi. A następnie Enss jeszcze od młynarza Suessa odkupił jakieś tereny czyżykowskie i przy szosie Bałdowskiej, z cegielnią włącznie (czyżby chodziło o cegielnię na Ceglarskiej, której teren należał potem do Bartscha?). Jeśli tak, to majątek Górek podszedłby aż nad Wisłę.
Gutsbesitzer Eduard Enß (Dirschau, Westpr.) hat das an der Zeisgendorfer und Baldauer Chaussee gelegene Land nebst der darauf befindlichen Ziegelei von dem Mühlenbesitzer Süß für rund 70 000 M gekauft.
Źródło: Tonindustrie-Zeitung und Keramische Rundschau, 1911, s. 327,
https://books.google.pl/books?id=XlRJAQAAMAAJ
Potem zasięg Georgenthal stopniowo się zmniejszał. W sumie warto byłoby głębiej przebadać też historię Czyżykowa, ponieważ granice między nim a Górkami były przez lata płynne. W powojennych dokumentach parcelacyjnych pojawia się jeszcze drugi obszar, roboczo oznaczony jako "Górki II" (sady, osiedle Jabłoniowe k. dawnego dworku Goertzów na ob. 30 stycznia 30 oraz Górki Przemysłowe od ulicy w stronę torów kolejowych). Nie jest jasny status ob. terenów osiedla Bema i Szklanych Domów w tym czasie, ale znam relacje, które też wskazują, że to była (przynajmniej od lat 30.) własność Goertzów.