Strona 3 z 3
Re: Gwara tczewska
: 15 wrz 2019, o 10:39
autor: tczew
MOJA BABCIA KIEDYŚ MÓWIŁA, JAK OCZYWIŚCIE MOCNO BROIŁEM, WY KUNDY, SZNODRY JEDNE.
Re: Gwara tczewska
: 25 paź 2019, o 12:33
autor: Big Zbig
Mojej żony babcia mieszkała na pierwszym piętrze i była mimo sędziwego wieku sprawna ( i uparta). Gdy chciała zejść na dół, to nie pozwalała , aby jej pomóc. Mówiła wtedy: "Złapia sie gelyndra i sama pomalu zejda".
Re: Gwara tczewska
: 7 lut 2020, o 13:31
autor: Big Zbig
U mojej babci (na wsi), używany był między innymi taki sprzęt kuchenny jak: trygiel i grapa (garnek i kocioł).
Re: Gwara tczewska
: 26 sty 2026, o 20:22
autor: spaff
Kristoph pisze: ↑13 maja 2015, o 15:07
Słyszałem od wielu starszych Tczewiaków takie słowa:
- on tam stojał
- o autobus już jadzie
To język który u mnie w najbliższej rodzinie stosowany jest po dziś dzień.
Jednak wszedłem w ten wątek w innej sprawie by wspomnieć pewną tradycję konstruowania wypowiedzi w mojej rodzinie polegającą na wtrącaniu w zdanie frazy
tam-oj.
Przykłady zastosowania:
Pojechałem do Lubiszewa na ryby, tam-oj brało.
Nie wiesz gdzie to leży, tam-oj synu!
Tak:
- mówił ojciec,
- mówi babka,
- mówi brat ojca,
i myślałem że to nasza rodzinna gwara, ale z czasem doszło żyć dorośle i zawodowo,
a tu szok i kolejne osoby, które stosowały to słownictwo:
- kolega z pracy w wieku blisko emerytalnym tak mówi,
- ojciec emeryt innego kolegi z pracy tak mówi.
Ja mówienia tego nie mam niestety we krwi, prawdopodobnie ulegnie to zapomnieniu i dlatego postanowiłem to tu zarchiwizować :)
Re: Gwara tczewska
: 30 sty 2026, o 09:58
autor: Wałasz
Pytanie raczej, czy to gwara właściwa dla Tczewa i najbliższych okolic czy dla większej części etnoregionu Kociewie?
Re: Gwara tczewska
: 30 sty 2026, o 17:31
autor: spaff
Nie wiem, cztery pierwsze osoby to osoby związane z Tczewem, ale ojciec kolegi pochodzi spod Pelplina.