Przed chwilą robiłam zakupy w sklepie nocnym,
ja: -poproszę duży Żywiec niegazowany
ekspedientka:

jaki???
ja: wodę
eks.: jasne, woda

(ja -nie wiem, kto kupuje wodę w sklepie nocnym facepalm

)
Potem podchodzi właściciel sklepu, patrzy na mnie i mówi : ale ma pani fajną koszulkę

(miałam na sobie czarną koszulkę DT)
ja: oo, to znaczy czyta Pan nasz portal? Super!
Pan : zamienimy się i pokazuje na swoją
Oczywiście nie dałam się zbajerować miłym słowom i nie zamieniłam się
