Re: Pomnik i cmentarz żołnierzy radzieckich
: 16 wrz 2014, o 21:49
Piękny tekst o „Cmentarzu z gwiazdą” napisał Roman Landowski, którego ojciec zesłany na Ural, zmarł w obozie.
„Nie wszystkim zdołano przywrócić imiona. Czy ta ostatnia sekunda należała do "za waszą i naszą", czy do znienawidzonego " eta Giermania "? Który z nich to wiedział? Podobno można rozpoznać po uśmiechu na ustach albo po tym, czy padli twarzą ku ziemi czy ku niebu.
Ci z twarzą ku niebu zwróconą zapatrzyli się w swoją gwiazdę, błagając ,by prześcignęła czas i wypędziła go z tragicznej ery. To jedyny sposób na skrócenia wieku i otwarcie następnego, tego niby bez wojen.
Dlatego pomódlmy się: - Świeć im gwiazdo bez względu na kolor, ale promiennie i ciepło. Świeć im także jeżeli nie wiedzieli zawsze i do końca prawdy. To srebrnie, to czerwono, aż po pełną świadomość dobra. A tym, którzy każdego roku zapalają znicze, połącz dar wdzięczności i zrozumienia. A tym, którzy omijają płomień, udając że nie zauważają, po prostu przebacz, bo nikt ich nie nauczył niczego, nawet podziwu dla człowieka. Świeć im, gwiazdo, i zaprowadź wszystkich - tych z twarzą ku ziemi i ku niebu zwróconą, tych palących znicze i omijających płomień - zaprowadź do miejsca, gdzie dłoń służyć będzie tylko uściskowi pojednania.”
Tekst zamieszczony był w dodatku "Tczewskie Zaduszki"- "Gazety Tczewskiej" nr 26 z 4 listopada 1990 r.
Przyznam się, że i ja zapalam znicz 1 listopada. A dlaczego to robię? Gdy w 1980 r. byłam u koleżanki w Smoleńsku, odwiedziła mnie staruszka - jej sąsiadka. Opowiedziała o synu, który zginął w okolicach Tczewa. Prosiła, abym w jej imieniu zapalała świeczkę na mogile poległych żołnierzy. Spełniam prośbę matki ….
„Nie wszystkim zdołano przywrócić imiona. Czy ta ostatnia sekunda należała do "za waszą i naszą", czy do znienawidzonego " eta Giermania "? Który z nich to wiedział? Podobno można rozpoznać po uśmiechu na ustach albo po tym, czy padli twarzą ku ziemi czy ku niebu.
Ci z twarzą ku niebu zwróconą zapatrzyli się w swoją gwiazdę, błagając ,by prześcignęła czas i wypędziła go z tragicznej ery. To jedyny sposób na skrócenia wieku i otwarcie następnego, tego niby bez wojen.
Dlatego pomódlmy się: - Świeć im gwiazdo bez względu na kolor, ale promiennie i ciepło. Świeć im także jeżeli nie wiedzieli zawsze i do końca prawdy. To srebrnie, to czerwono, aż po pełną świadomość dobra. A tym, którzy każdego roku zapalają znicze, połącz dar wdzięczności i zrozumienia. A tym, którzy omijają płomień, udając że nie zauważają, po prostu przebacz, bo nikt ich nie nauczył niczego, nawet podziwu dla człowieka. Świeć im, gwiazdo, i zaprowadź wszystkich - tych z twarzą ku ziemi i ku niebu zwróconą, tych palących znicze i omijających płomień - zaprowadź do miejsca, gdzie dłoń służyć będzie tylko uściskowi pojednania.”
Tekst zamieszczony był w dodatku "Tczewskie Zaduszki"- "Gazety Tczewskiej" nr 26 z 4 listopada 1990 r.
Przyznam się, że i ja zapalam znicz 1 listopada. A dlaczego to robię? Gdy w 1980 r. byłam u koleżanki w Smoleńsku, odwiedziła mnie staruszka - jej sąsiadka. Opowiedziała o synu, który zginął w okolicach Tczewa. Prosiła, abym w jej imieniu zapalała świeczkę na mogile poległych żołnierzy. Spełniam prośbę matki ….