Strona 4 z 6
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 17 wrz 2013, o 20:37
autor: LukaszB
Kolejne kroki skieruje do kombatantów, rozmawiałem z proboszczem i tez nam pomoże odszukać pochówki w księgach parafialnych

Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 17 wrz 2013, o 21:02
autor: be-good
Michał pisze:... przy okazji zajrzałem do Faterkowskiego. Podaje on, że we wschodnich kazamatach mostu pozostało "kilka ofiar". Czyli śmiało możemy doliczyć co najmniej trzech (a podejrzewam, że ponad pięciu) poległych, którzy mieli marne szanse na sensowny pochówek.
Kilka dni temu obejrzałem w tczewskiej
"Tetce" nakręconą ładne parę lat temu rozmowę L. Kiedrowskiego z Faterkowskim.
Pomijam moje wielkie zdegustowanie tym, że Pan L.K. głośno i wyraźnie przytakiwał KILKAKROTNIE obrońcy Tczewa - cytuję
"Ja, ja..."

Sam tak często mówię w nieoficjalnych okolicznościach, ale reprezentant / wysłannik naszego miasta podczas nagrania dla mediów mógłby dobierać bardziej ojczyste, słowiańskie środki wyrazu.
Kiedy Kiedrowski przywołał niemieckie relacje o polskich żołnierzach pozostawionych na wschodnim przyczółku wysadzonych mostów, Faterkowski zaśmiał się i zbagatelizował takie ujęcie sprawy
(CHYBA określając je jako "bzdury"). Dodam, że weteran podczas wywiadu zaskakiwał mnie świeżością obserwacji, refleksem i złożonością wypowiedzi.
Bądź tu mądry i pisz wiersze...
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 17 wrz 2013, o 21:23
autor: tomek15
Lukasz gdyby trwalo szukanie w ksiegach parafialnych przez ksiedza za dlugo to musisz wiedziec, ze w Archiwum Diecezjalnym w Pelplinie sa ksiegi parafialne sw. Krzyza zdygitalizowane

Diecezja je swego czasu dala odfotografowac dla swojego archiwum mozna je w archiwum przejzec w komputerze
Teza wysadzenia przyczolka wraz z Polskimi zolnierzami powstala na podstawie relacji jednego z niemieckich oficerow ktory prowadzil atak na most. W swojej relacji i pisze on cos w rodzaju "o boze wysadzilöi przyczolek wraz ze swoimi zolnierzami".
Do tej pory nie udalo mi sie odnalesc dokumetu w archiwum ktory by opisywal wydarzenia zwiazane z przejeciem czy ogledzinami ruin mostu

Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 17 wrz 2013, o 21:47
autor: LukaszB
tomek15 pisze:Teza wysadzenia przyczolka wraz z Polskimi zolnierzami powstala na podstawie relacji jednego z niemieckich oficerow ktory prowadzil atak na most. W swojej relacji i pisze on cos w rodzaju "o boze wysadzilöi przyczolek wraz ze swoimi zolnierzami".
Do tej pory nie udalo mi sie odnalesc dokumetu w archiwum ktory by opisywal wydarzenia zwiazane z przejeciem czy ogledzinami ruin mostu

Chodzi zapewne o wysadzenie przyczółków ze zwłokami żołnierzy, a nie z żywymi obrońcami
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 17 wrz 2013, o 21:49
autor: tomek15
Niestety mowy o tym nie ma w jego relacji czy z zywimy czy tez z zabitymi

zolnierzami zostal most wysadzony.
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 18 wrz 2013, o 10:24
autor: LukaszB
tomek15 pisze:Niestety mowy o tym nie ma w jego relacji czy z zywimy czy tez z zabitymi

zolnierzami zostal most wysadzony.
Podporucznika Faterkowski wspomina to inaczej
Około 6 rano pod silnym obstrzałem wroga ze stratą kilku zabitych, dokładnej ilości ofiar nie jestem w stanie ustalić, tym bardziej, że już uprzednio kilku rannych zostało przeniesionych na wschodnią stronę mostu, wycofałem się z plutonem na zachodnią stronę mostu, po czym w kilka minut wschodni przyczółek i filar «G» zostały wysadzone w pierwszej fazie zniszczenia strategicznego
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 18 wrz 2013, o 20:41
autor: Michał
Pułkownik Janik w swojej relacji (publikowanej pierwotnie w WTK w 1978 roku) napisał:
"Fakt, że na przyczółku wschodnim pozostawili wycofujący się obrońcy kilku zabitych, rower i motocykl, Niemcy wykorzystali w swojej propagandzie, twierdząc, że Polacy wysadzili most razem z jego załogą - co oczywiście było absolutnym kłamstwem". Notabene w relacji opublikowanej w roku ubiegłym w książce K. Ickiewicza przy opisie tego wydarzenia mowa już o "wielu zabitych".
Tutaj trzeba także się głęboko zastanowić. Skoro Niemcy znaleźli ciała w wysadzonym przyczółku, to najprawdopodobniej je pochowali. Pytanie gdzie.
Na dodatek, mogły być to jedynie jakieś dosłowne strzępy. Sugerowała by to zresztą sama sprawa owej "propagandy". Nie podejrzewam Niemców by jakoś planowo rozpowszechniali wizję, że Polacy to samobójcy, którzy wolą zginąć niż się poddać. Raczej ta propaganda to echa jakiegoś pierwszego wrażenia zajmujących most. Wrażenie, że faktycznie znaleźli liczne szczątki obrońców. Gdyby to było kilku, nawet dziesięciu zabitych, to raczej by się zorientowali, że to polegli w walce, a nie cała załoga, czy nawet jakaś jej część. Przypomnę tam bił się cały pluton strzelców (60 chłopa) plus pluton ckm (kolejnych 30 ludzi). Dziesięciu poległych w ponad godzinnej walce można było się spodziewać.
Jednak mocno rozczłonkowane części ciała, czy dosłowne strzępy nie dawały żadnych szans na szybką ocenę ile ofiar znaleziono, a ich rozrzucenie na dużym terenie mogło sugerować, że to szczątki nawet kilkudziesięciu osób. I tutaj pytanie najważniejsze, czy takowe znalezione fragmenty pochowano w jakiejkolwiek sensownej mogile?
A na koniec kolejny przyczynek do listy poległych. J. Mrozek w swoich wspomnieniach odnotował pierwszego zabitego 2 kompanii 82 batalionu piechoty: piekarza Wilgę, który "padł" na ulicy Skarszewskiej. Takiego nazwiska chyba nie ma na znanych nam listach.
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 20 wrz 2013, o 11:51
autor: treviss
a czy uważacie, że Polacy by się przyznali do tego, że zostawili na wschodnim przyczółku wciąż żywych żołnierzy i wysadzili most?
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 20 wrz 2013, o 21:47
autor: Michał
Rzecz jasna nie można wykluczyć, że gdzieś na wschodnim przyczółku nie został jakiś żyjący żołnierz, którego zabił dopiero wybuch ładunków mostowych. Ktoś mógł być przywalony gruzem, czy niedokładni zbadany i uznany za zmarłego. W najgorszym przypadku jakiś ciężko ranny mógł być odcięty od reszty oddziału ogniem przeciwnika i nie został ewakuowany. Takie rzeczy w czasie działań wojennych są dość częste.
Ale niezwykle mało prawdopodobne jest to, by w momencie wysadzania znajdowali się tam jacyś przytomni żołnierze, którzy prowadzili walkę ogniową z Niemcami i których z premedytacją poświęcono, nie dając im szans na wycofanie. Mało prawdopodobne z dwóch powodów.
Po pierwsze oddział Faterkowskiego wycofał się w dość dużym porządku, tak, że mógł obsadzić pozycje na brzegu zachodnim i samotnie go bronić (reszta kompani odeszła do miasta) przed Niemcami próbującymi przeprawy przez Wisłę przez cały dzień. Nic nie wskazuje by pluton nie był w stanie zabrać ze sobą rannych. Notabene mamy informację, że część z rannych ewakuowano na zachód, jeszcze przed opuszczeniem stanowisk.
Po drugie raczej nie było potrzeby by jakaś garstka desperatów musiała osłaniać wycofanie reszty oddziału, ryzykując wysadzenie z mostem. Nasi żołnierze z zachodniego brzegu spokojnie byli w stanie trzymać ogniem Niemców na dystans przez te kilka minut potrzebne do wycofania się żołnierzy Faterkowskiego. No i nie zapominajmy, że ówczesna praktyka była taka, że podobnych straceńców, którzy osłaniali tyły wycofujących się oddziałów ponosząc przy tym śmierć, wspominano zazwyczaj z najwyższymi wyrazami uznania i wnioskami do odznaczeń.
Reasumując: rannych raczej zdołano ewakuować, a jakby wysadzono kogoś, nawet przypadkiem, kto prowadził walkę ogniową z Niemcami, to najpewniej i Faterkowski, i Janik odnotowali by takowe bohaterstwo (nawet jakby było niezamierzone).
Re: Pochówki polskich żołnierzy Września'39
: 20 wrz 2013, o 23:29
autor: LukaszB
Należy jeszcze dodać, że polscy żołnierze ostrzeliwali Niemców również z osłoniętych kamienną balustradą filarów, więc wycofywać można było się etapami.
Żeby sprawę pochówków dodatkowo skomplikować, zapytam o żołnierzy poległych w pobliżu mostów po naszej stronie i tych którzy zginęli w bombardowaniu koszar. Przecież brak informacji o mogiłach w tych miejscach. Niemcy musieli ciała pochować, z opowieści wujka, który miał w 1939 r. 14 lat wiem że przeniesiono ich na cmentarz. Podobno ich godny pochówek wywalczył niemiecki duchowny. Wujek 2 września widział na własne oczy 3 martwych żołnierzy - jednego u zbiegu ulicy Sambora i Zamkowej i dwóch na bulwarze. Jeżeli podamy szacunkową liczbę zabitych w tych dwóch miejscach to mamy około 10 żołnierzy pochowanych już w 1939 na Nowym Cmentarzu. Oznacza to, że większość mogił nie została wciąż odkryta.