Michał pisze:Nie chcę was martwić, ale sprawa wcale nie jest taka prosta. I mimo, że można powiedzieć, że "jesteśmy przekonani, że to nie 1 września", to decydujących dowodów brak.
Michale na wstępie chciałbym dobitnie podkreślić, że moim celem
nie jest absolutnie personalny atak na pana Ziółkowskiego, ponieważ każdy ma prawo popełnić błąd (nie myli się tylko ten, co nie robi nic). Moim zdaniem, jeżeli już się popełni to należy go poprawić, tym bardziej że mówimy o wystawie mieszczącej się w placówce samorządowej, do której uczęszcza zarówno nasza młodzież jak i goście z poza Tczewa.
Musimy odpowiedzieć na pytanie co przedstawia to zdjęcie? Czy jest to moment wysadzenia mostu przez Polaków czy "odcinania" konstrukcji przez Niemców?
Najłatwiej byłoby, gdyby Autor powiedział Zetowi dlaczego tak, a nie inaczej zatytułował zdjęcie. Niestety Zet nie otrzymał tej informacji, przez co to my zostaliśmy postawieni na stanowisku owych "maluczkich" którzy nie chcą przyjąć prawdy objawionej.
Porównajmy zdjęcie z wystawy i zdjęcie wysadzenia mostu

- Wysadzenie mostu na Wiśle w Tczewie.1939.09.01.jpg (140.64 KiB) Przejrzano 922 razy

- Wysadzenie mostu na Wiśle w Tczewie.1939.09.01.jpg (140.64 KiB) Przejrzano 922 razy

- wystawa.jpg (245.35 KiB) Przejrzano 922 razy

- wystawa.jpg (245.35 KiB) Przejrzano 922 razy
Widać kolosalną różnicę w wielkości wybuchy. Nasi saperzy użyli do zaminowania mostu 10 ton trotylu więc na filar G, o którym mówimy zużyto około 2,5 tony. Nie ma nigdzie mowy o zaminowaniu filaru F, a ładunki z drugiego zdjęcia są właśnie na tym filarze. Nie ma też tak na prawdę niejasności, jeżeli mowa o umieszczeniu ładunków przez Polaków. Filar G, Filar A, przyczółek. Nie ma też niejasności jeżeli chodzi o harmonogram wysadzania - najpierw filar G, potem reszta i to są dwie fazy o których mówimy. Dwoma fazami nie można nazwać - pierwsza faza filar G, druga faza - niewielki ładunek na filarze F. Przecież nie ma sensu umieszczać ładunku na filarze F, kiedy wybuch zniszczył całkowicie filar G i dwa przęsła runęły na ziemię. Nie mogę też zrozumieć czym mieli kierować sie Polacy odpalając potencjalny ładunek na filarze F. Zobaczmy na zdjęciu - przęsła leżą, most nie nadaje się do użytku i w tym momencie nasi odpalają jeszcze kolejny ładunek. Miałoby to jedynie sens gdyby odpalić dwa ładunki w krótkiej sekwencji czasu. Pierwszy wybuch "rozhuśta" konstrukcje i mniej niz sekundę później drugi ładunek zwala ja na ziemię. W tym przypadku na pewno tak nie jest.
Wybuch nie przedstawia na pewno uderzenia pocisku granatnika, ani moździerza. Taki pióropusz dymu to co najmniej pocisk 150mm, a takich dział Polacy w Tczewie nie mieli.
Zobaczmy fragment kroniki niemieckiej z wkroczenia do Tczewa i prac porządkowych przy moście:

- wrzesień.jpg (118.47 KiB) Przejrzano 922 razy

- wrzesień.jpg (118.47 KiB) Przejrzano 922 razy

- wrzesień 1.jpg (142.39 KiB) Przejrzano 922 razy

- wrzesień 1.jpg (142.39 KiB) Przejrzano 922 razy
Widać na zdjęciu jak Niemcy odcinają przęsło z filaru B. Twierdze, ze dokładnie taka samą technike zastosowali przy przęśle filaru F.
Koronny argument - zdjecie wykonane chwilę po "naszym wybuchu" z innego miejsca

- to jest to.jpg (167.85 KiB) Przejrzano 922 razy

- to jest to.jpg (167.85 KiB) Przejrzano 922 razy
W prawym rogu widzimy nawet saperów odpalających ładunek. Mówiąc obrazowo zdjecie z wystawy pokazuje moment jak przęsło "siada" - zauważ ze tył przęsła jest już mocno przekrzywiony, a nieco późniejsze pokazuje jak przęsło "siadło", zmiażdżone własnym ciężarem i rozwiewajacy się dym.
Zdjęcie nieco późniejszych od naszych które pokazują jak powalone przęsło zostaje rozebrane.

- po odcięciu.JPG (114.78 KiB) Przejrzano 922 razy

- po odcięciu.JPG (114.78 KiB) Przejrzano 922 razy