„GAZETA BYDGOSKA"
„Kurjer Bydgoski"
Bydgoszcz, środa, 28 maja 1930 r.
„Echa porwania dwóch polskich komisarzy straży granicznej pod Opaleniem.
Warszawa, 27.5. (Tel. wł.). — Szczegóły o porwaniu dwóch polskich komisarzy straży granicznej są następujące:
W sobotę około godziny 23 na odcinku granicznym przy moście pod Opaleniem, w powiecie gniewskim, polski patrol straży granicznej, z komisarzami Liśkiewiczem i Biedrzyńskim na czele, odbywał normalną turę wzdłuż granicy. W pewnej chwili z zarośli posypały się strzały, które zraniły Liśkiewicza. Wywiązała się strzelanina obustronna, podczas której obaj komisarze zostali porwani przez organa niemieckiej straży granicznej, operującej z zasadzki.
Uprowadzonych komisarzy odwieziono do Kwidzynia, gdzie ranny komisarz Liśkiewicz podobno zmarł.
Toruń, 26.5. (PAT). W sprawie uprowadzenia do Niemiec 2 oficerów straży granicznej na odcinku Neuhoefen [Nowy Dwór]– Opalenie dalsze śledztwo wykazało, że Grenzpolizei przygotowała planową zasadzkę na patrol polskiej straży granicznej na tym odcinku. Jak wynika z dochodzeń, Grenzpolizei strzelała z tyłu z 2 stron do patrolu polskiego, wskutek czego patrol straży granicznej, złożony z kilku ludzi, zmuszony był wycofać się z ostrzeliwanego miejsca. O powyższym świadczą ślady rozrzuconych w łańcuch strażników niemieckich, ostrzeliwujących patrol polski. W czasie tej strzelaniny raniony został komisarz Liśkiewicz, którego wraz z podkomisarzem Biedrzyńskim Niemcy uprowadzili na swój teren. Komisarz Liśkiewicz został raniony na terytorjum polskiem, czego dowodzą ślady krwi w odległości półtora metra od granicy. Jak się dowiadujemy, ciężko rannego komisarza Liśkiewicza rzucono do auta, gdzie podobno zmarł wskutek upływu krwi. Podkomisarza Biedrzyńskiego przewieziono do Elbląga, gdzie osadzono go w więzieniu.
„DZIENNIK POZNAŃSKI"
Pismo polityczne
Poznań, czwartek, 29 maja 1930 r.
„Bestialska zbrodnia Niemców pod Opaleniem była uplanowana pod wodzą dwóch specjalnie delegowanych oficerów Reichswehry.
Warszawa (PAT). Za pośrednictwem poselstwa Rzeczypospolitej w Berlinie rząd niemiecki podał do wiadomości rządu polskiego, że zgadza się na proponowane przez rząd polski niezwłoczne powołanie specjalnej komisji polsko-niemieckiej, której zadaniem będzie w drodze wizji lokalnej ustalenie przebiegu zajścia granicznego pod Opaleniem. Komisja przystąpi do pracy w dniu 28 b.m. na miejscu zajścia. Ponadto rząd niemiecki wyraził zgodę, by przy sekcji zwłok zastrzelonego komisarza Liśkiewicza był obecny polski lekarz sądowy.
Tczew, 30.5. (Tel. wł.). Dziś popołudniu o godz. 17 odbył się tu nadzwyczaj uroczysty pogrzeb zabitego przez Niemców pod Opaleniem podkomisarza straży granicznej ś.p. Stanisława Liśkiewicza.
Kondukt żałobny wyruszył z FARY [ŚWIĘTEGO KRZYŻA], poprzez ulice szczelnie wypełnione publicznością, na miejscowy cmentarz. Przed trumną, niesioną przez żołnierzy straży granicznej szły: orkiestra wojskowa, honorowa kompanja piechoty [2 baon strzelców], oddział straży granicznej, kolejowe przysposobienie wojskowe, orkiestra kolejowa, powstańcy i wojacy, bractwo kurkowe, straż ogniowa, urzędnicy celni, «Sokół», wszystkie te organizacje ze sztandarami; następnie bardzo liczna młodzież szkolna miejscowych szkół powszechnych i średnich. Przed trumną niesiono 25 [według «Dziennika Poznańskiego» 30] wspaniałych wieńców z napisami na wstęgach: «Poległemu w służbie dla Ojczyzny››, «Poległemu w obronie Wisły» i.t.p. Za trumną szła wdowa, następnie wicewojewoda Seydlitz, komendant straży granicznej płk Orzechowski [«Dziennik Poznański» prawidłowo podał, że był to płk Jan Jur-Gorzechowski3], kierownik inspektoratu pomorskich straży granicznych [major] Dunin-Wąsowicz, dalej liczny zastęp oficerów, potem starosta, burmistrz [Wojczyński] i.t.d., wreszcie nieprzejrzane tłumy obywatelstwa. Uczestniczyło w pogrzebie co najmniej 8000 osób.
/źródlo:http://cyfroteka.pl/catalog/Na cmentarzu nad otwartą mogiłą zaintonował «Requiem» i odbył modły «Za wojaków, którzy zginęli w obronie Ojczyzny», miejscowy proboszcz ks. Kupczyński [według «Dziennika Poznańskiego» był to ks. proboszcz Rydzewski]. Mów nie wygłoszono, podobnież nie było salwy honorowej. Cały pogrzeb miał charakter wielkiej, ale cichej i nadzwyczaj skupionej manifestacji narodowej, w której uczestniczył nietylko Tczew, lecz cała Polska.
be-good pisze:Czy nie uważacie że ów "grób" na fotografii to Kriegerdenkmal?
viewtopic.php?f=23&t=210
Proporcje, wielkość, tło, barierki i ich ustawienie...
Mamy w Polsce tendencje do łatwego adaptowania pomników tanim kosztem - czy nie widzimy tu trumny Liskiewicza złożonej na/ przy Kriegerdenkmalu?









