Strona 6 z 7

Re: Zakład św. Wincentego

: 27 paź 2015, o 21:13
autor: LukaszB
Dzięki archeolog Kalinie Krasowskiej mamy zdjęcia kart szpitalnych, których fragmenty przetrwały pożar szpitala :hi

Re: Zakład św. Wincentego

: 27 paź 2015, o 21:22
autor: be-good
Jest cudem, że te kawałki popiołu W POLSKIM JĘZYKU przetrwały w ziemi dobre 70 lat (!) :ok

Re: Zakład św. Wincentego

: 13 sty 2016, o 12:32
autor: zunia
Czy słyszeliście o Murzynie z blachy w przedsionku tczewskiego szpitala? Wspomina o nim Hubert Pobłocki - kociewski poeta, główny założyciel i wieloletni prezes Trójmiejskiego Klubu Kociewiaków.

Diagnoza postawiona przez dr Alfonsa Gaszkowskiego i skierowanie mnie na zabieg operacyjny do szpitala pod wezwaniem św. Wincentego w Tczewie, do jedynego operatora -laryngologa, wykonującego tak wówczas skomplikowaną operację, jak wycięcie wraz u ogniskiem zakażenia, wyrostka sutkowatego kości klinowej u 4 miesięcznego oseska graniczyło z cudem. Ludzkość wówczas nie dysponowała jeszcze tak potężną bronią w walce z drobnoustrojami, jakimi są dziś antybiotyki. Pozostawał skalpel, dłuto, sulfonamidy oraz wiara w sprawność manualną operatora. Swe przeżycie zawdzięczani, nie tylko operatorowi, ale i znakomitej opiece sióstr Wincentek, a nade wszystko mojej cioci, siostrze matki, Marcie, która wbrew woli ślepo kochającego mnie ojca, zawiozła mnie pociągiem do owego oddalonego o 24 km od Starogardu, szpitala w Tczewie.

Z nią to, po latach, już jako 5-cio letni (1939 rok) , świadomy, wiele pamiętający „knap", udałem się do Tczewa, by podziękować Bogu, personelowi szpitala i memu dobroczyńcy za uzdrowienie. Niestety lekarz, któremu zawdzięczam życie już nie żył. Na zawsze pozostaję mu wdzięczny! W przedsionku szpitala, do którego prowadziły dość strome schody, stała sylwetka wyciętego z blachy, pomalowanej na czarno, murzyna. Po wrzuceniu na tacę - którą trzymał jedną ręką- monety, tenże poruszając głową dziękował ofiarodawcy. Oprócz zapachu lizolu pozostały mi jeszcze w pamięci przemykające bezszelestnie, korytarzami szpitala siostry wincentki, których głowy otaczały lśniące, nakrochmalone, białe i jak łabędzie skrzydła wielkie, komety...

http://kociewiacy.pl/gminy/starogard_gd ... &Itemid=33
Dopisek w nawiasie mój.

Re: Zakład św. Wincentego

: 14 sty 2016, o 00:23
autor: LukaszB
Wiem, że w kościele garnizonowym w Sopocie tez był Murzyn, który po wrzuceniu kasy na tace kiwał głową

Re: Zakład św. Wincentego

: 20 kwie 2016, o 13:22
autor: krogul83
Józef Golicki Album Tczewski lata 1900-1945 Szkolnictwo i gospodarka Tczewa
Obraz 102a.jpg
Budynek szpitala św. Wincentego
Obraz 102a.jpg (327.44 KiB) Przejrzano 5783 razy
Budynek szpitala św. Wincentego
Budynek szpitala św. Wincentego
Obraz 102a.jpg (327.44 KiB) Przejrzano 5783 razy
Obraz 102b.jpg
Sala na oddziale dziecięcym szpitala św. Wincentego. Siostry szarytki nie tylko opiekowały się chorymi, prowadziły również ochronki dla dzieci
Obraz 102b.jpg (338.56 KiB) Przejrzano 5783 razy
Sala na oddziale dziecięcym szpitala św. Wincentego. Siostry szarytki nie tylko opiekowały się chorymi, prowadziły również ochronki dla dzieci
Sala na oddziale dziecięcym szpitala św. Wincentego. Siostry szarytki nie tylko opiekowały się chorymi, prowadziły również ochronki dla dzieci
Obraz 102b.jpg (338.56 KiB) Przejrzano 5783 razy

Re: Zakład św. Wincentego

: 22 kwie 2018, o 13:04
autor: Jadzia
Obecnie na Allegro:
9f52e24a45aa9413f592c002cc68.jpg

STAN JAK NA ZDJĘCIU Z TYŁU ZDJĘCIA ŚLADY PO ODKLEJENIU Z ALBUMU I ZAPISANO "PAMIĄTKA PRACYW KUCHNI W SZPITALU ŚW. WINCENTEGO Z ROKU 1938"

Licytacja od 40,00 zł.

Re: Zakład św. Wincentego

: 4 mar 2019, o 23:25
autor: LukaszB
Szpital musiał sobie pomóc zbierając środki podczas organizowanych bazarów, ze strony polona.pl

Re: Zakład św. Wincentego

: 4 mar 2019, o 23:27
autor: LukaszB
Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo miało wspierające stowarzyszenie prowadzące działalność charytatywną, ze strony polona.pl

Re: Zakład św. Wincentego

: 7 mar 2019, o 12:17
autor: Big Zbig
Czytając treść ogłoszeń dotyczących imprez dobroczynnych, zauważyłem ,że ich organizatorzy oprócz szeregu atrakcji eksponują " kostkowanie". Próbowałem dociec, co termin ten oznaczał w tamtych latach, lecz bezskutecznie. Obecne znaczenia to: technika gry na gitarze, konkursy operowania kostką Rubika, układanie kostki brukowej a nawet sposób zbierania słomy z pola po żniwach. Może ktoś z forumowiczów zna rozwiązanie tej zagadki ? Tą samą konkurencję organizowało Żeńskie Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Bydgoszczy podczas Zabawy Ludowej w dniu 10 maja 1934 roku.

Re: Zakład św. Wincentego

: 7 mar 2019, o 13:52
autor: zunia
Przypuszczam, że chodzi o rzucanie kostką (grę w kości). Cytuję za https://toruniarnia.blogspot.com/2014/0 ... wanie.html

KOSTKOWANIE.
Niemcy nazywali tę czynność Ausknobeln (lata 80. XIX w. i później). Polegała ona na tym, że "ludzie razem gdzie w jakiejś restauracyi co pijący, następnie rzucają kostki i kto przegrywa, ten płaci". Czyli takie kostkowe losowanie ofiary...

Podczas kiermaszu zysk przeznaczano na szczytny cel lub nagrodą mogły też być marcepany, pierniki, itp.
Często w przedwojennej prasie można znaleźć ogłoszenia o "kostkowaniu piernikowym", o pierniki, bądź w jakimś charytatywnym celu.