Re: Most - sytuacja obecna
: 11 wrz 2011, o 21:57
Stan katastrofalny
D.W.
D.W.
Zarówno Korzeniowski, jak i Borowczak podkreślają, że i tak będą działać dalej. - Nie zamierzamy odpuszczać - zaznacza poseł. - W akcji tej nie chodzi nam o to, by jak najszybciej zrzucić kogoś ze stołka, ale nagłośnić istniejący problem i to nam się chyba udało. Teraz zaczniemy walczyć o uratowanie mostu w Tczewie - dodaje.
Jestem bardziej niż sceptyczny co do tej akcji. Jeden z tych panów jest politykiem, a nasz most nie potrzebuje więcej polityków robiących na jego tle swoją kampanię wyborczą. Można to robić , ale oczywiście za 1000zł wpłacone na cel jego ratowania;) Borowczak jest posłem parti rządzącej więc może bez medialnego szumu porozmawiać z Grabarczykiem i Zdrojewskim o wsparcie dla ratowania mostu. Tylko, ze bez medialnego szumu pewnie nie wartoJadzia pisze:http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/tr ... omosc.html
Zarówno Korzeniowski, jak i Borowczak podkreślają, że i tak będą działać dalej. - Nie zamierzamy odpuszczać - zaznacza poseł. - W akcji tej nie chodzi nam o to, by jak najszybciej zrzucić kogoś ze stołka, ale nagłośnić istniejący problem i to nam się chyba udało. Teraz zaczniemy walczyć o uratowanie mostu w Tczewie - dodaje.
Waldas, ja juz tez miałam już wiele abstrakcyjnych pomysłów na ratowanie mostu (m.in. organizacja festiwalu im. Ciechowskiego na miarę Heinekena w Gdyni czy Coke w Krakowie, z którego dochód byłby przeznaczony na renowację naszego mostu, koncerty odbywałyby sie z mostu w miejscu kładki a publika szalałaby na łąkach z krowamiwaldas pisze:A może zorganizować protest w obronie mostu pod Urzędem Miasta lub Starostwem?
Można by przygotować taką akcję przez założenie profili na innych portalach(fejsbuk, nk itp.) i poszukiwanie tam sympatyków tego przedsięwzięcia. Wielu moich znajomych poparło by coś takiego. Może założyć jakiś komitet protestacyjny? Nagłośnić sprawę i pojechać z transparentami nawet do Warszawy. Jak pokażą to w telewizji to i może podłączą się do tego jacyś politycy większego kalibru. A to może odnieść skutek.
Chyba trochę fantazja mnie poniosła ale może jest to jakiś pomysł na ratowanie mostu...
Teraz czas na mój pomysł. Ostrzegam, jest on bardzo abstrakcyjny. Jest potrzebnych do niego kilka osób. Najpierw jedna osoba podpiłowuje kładkę na ESTB, potem druga osoba wpada w dziurę (jedną nogą), następnie ktoś dzwoni po pomoc (po Uwagę z TVN też), kiedy sprawa zostanie nagłośniona, na pewno powiedzą (przynajmniej powinni) o obecnym fatalnym stanie Mostu oraz o jego świetnej przeszłości. Może wtedy sprawą Mostu zainteresuję się więcej osób. PS: Ten tekst miał charakter żartobliwy. Prawdziwe rozwiązanie problemu przedstawiam niżej.Bulma pisze:Waldas, ja juz tez miałam już wiele abstrakcyjnych pomysłów na ratowanie mostu (m.in. organizacja festiwalu im. Ciechowskiego na miarę Heinekena w Gdyni czy Coke w Krakowie, z którego dochód byłby przeznaczony na renowację naszego mostu, koncerty odbywałyby sie z mostu w miejscu kładki a publika szalałaby na łąkach z krowamiwaldas pisze:A może zorganizować protest w obronie mostu pod Urzędem Miasta lub Starostwem?
Można by przygotować taką akcję przez założenie profili na innych portalach(fejsbuk, nk itp.) i poszukiwanie tam sympatyków tego przedsięwzięcia. Wielu moich znajomych poparło by coś takiego. Może założyć jakiś komitet protestacyjny? Nagłośnić sprawę i pojechać z transparentami nawet do Warszawy. Jak pokażą to w telewizji to i może podłączą się do tego jacyś politycy większego kalibru. A to może odnieść skutek.
Chyba trochę fantazja mnie poniosła ale może jest to jakiś pomysł na ratowanie mostu...) i myślę, że wśród nas wielu jest ludzi z głowami pełnymi pomysłów. Jedyną drogą do ich realizacji jest, tak jak mówisz, lobbing i nagłośnienie sprawy przez media. Gdyby ekipy z TVN-owskiej UWAGI! albo polsatowskiej "Interwencji" nagłośniłyby sprawę, może ktoś bardziej wpływowy zwróciłby na to uwagę, ale teraz jest już za późno, wybory lada chwila, trzeba czekać kolejne lata kiedy to politycy zaczną się interesować głosem "ludu"