Kapliczka rodu Pomierskich
wg Bogdana Bielińskiego - artykuł "Cmentarze parafii Nowa Cerkiew"
"Nie jedyny to "darunek" tej rodziny dla nowocerkiewnego cmentarza, bowiem to oni w 1868 roku ufundowali kapliczkę w kształcie okrągłej kolumny z cegieł.
Ufundowano ją w dowód wdzięczności za uratowanie życia i szczęśliwy powrót z powstania stycznowego w 1863 roku. Podczas renowacji w 1995 roku, w jej głównej kopule odkryto podniszczone dokumenty, w tym list erekcyjny i listę osób, którym nie było dane wrócić do rodzinnej wioski, a wśród nich czytelne imię i nazwisko Jakuba Pomierskiego".
Z tego samego źródła kilka słów więcej o rodzie Pomierskich:
"Z nadziemnych budowli tej nekropolii wyróznia się grobowiec i kapliczka rodu Pomierskich ( patrz fot. be-good), którzy zapisani są w parfialnych księgach po raz pierwszy w XVIII wieku. Brak inskrypcji w grobowcu uniemożliwia odniesienie się imienne do konkretnych osób z tej rodziny. Jedynie zachowany i luźno postawiony w nim krzyż (patrz zdjęcia) pozwala zidentyfikować osobę Piotra (Piotera) Pomierskiego, na którym ponadto widnieje jeszcze nazwisko Stanisława i Rozalii Kozłowskich.
Piotr Pomierski jest fundatorem kaplicy "Wniebowzięcie NMP" nad bocznym wejściem w kierunku plebanii, o czym świadczy napis "Na pamiątkę darunek od p. Pomierskiego z Rombarka. Rok 1869". Kaplica ta była później wykorzystywana na kostnicę, bowiem brak było takiego obiektu, a to z winy wybuchu drugiej wojny światowej.
Rodzina Pomierskich osiadła w Nowej Cerkwi - jak już wspomniano wyżej - najprawdopodobniej w XVIII wieku, w następnym wieku Piotr Pomierski wżenił się na gospodarstwo w pobliskim Rombarku, poślubiając pannę Nadolską. Z tego rodu pochodzi ksiądz Aleksander Pomierski (1816-1889), były proboszcz w Subkowach".
W swym artykule Bogdan Bieliński wspomina także o "Janie Kantym Pomierskim (1855-1926), stomatologu, wybitnym przedstawicielu gdańskiej Polonii, współzałożycielu i pierwszym prezesie Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki, a także członku Rady Głównej Związku Towarzystw Polskich w Gdańsku. Jego życiorys do "Polskiego Słownika Biograficznego" opracował znany pomorzoznawca A. Bukowski".
Podaję odpowiedź na pytanie kolegi, czy jeden z żyrandoli w kościele jest wykonany z łusek po nabojach?
W artykule
Magdaleny Tkaczy pt.: " Wieża odkryła tejemnicę. Nowa Cerkiew. Podczas remontu kościoła znaleziono średniowieczne malowidła"
"Nie lada wyzwanie czeka konserwatorów, ale i historyków, przy
renowacji żyrandola. Ofiarowano go Matce Boskiej w 1870 roku, widnieją na nim nazwiska ofiarodawców. Co ciekawe i intrygujące, do robienia świeczek znajdujących się na żyrandolu użyto łusek po nabojach.
Prawdopodobnie z tych naboi Niemcy strzelali do ludzi, mieszkańcy zbierali je a następnie umieszczali na żyrandolu, robiąc z nich oprawki do świeczek.
Nie wiadomo dotychczas w jakim celu to robiono. Prawdopodobnie po to, by upamiętnić ofiary, które zginęły od kul. Warto również dodać, że ci którzy zbierali łuski byli narażeni na utratę życia, było to bowiem zabronione".
