Nieodległa granica między Polską a Wolnym Miastem Gdańsk była często świadkiem różnego rodzaju incydentów.
W przedwojennej prasie znalazłem takie (mało znane?) opisy naruszenia granicy przez niemieckie / gdańskie samoloty; przedstawiam je chronologicznie:
Flieger. Gazeta Gdańska, 1933.12.05 nr 279.jpeg (173.62 KiB) Przejrzano 5123 razy
Flieger. Gazeta Gdańska, 1933.12.05 nr 279.jpeg (173.62 KiB) Przejrzano 5123 razy
FLIEGER. Gazeta Sępoleńska 1935, R. 9, nr 50.jpeg (130.8 KiB) Przejrzano 5123 razy
FLIEGER. Gazeta Sępoleńska 1935, R. 9, nr 50.jpeg (130.8 KiB) Przejrzano 5123 razy
FLIEGER. GazetaGdańska 10Marca1936.JPG (161.56 KiB) Przejrzano 5123 razy
FLIEGER. GazetaGdańska 10Marca1936.JPG (161.56 KiB) Przejrzano 5123 razy
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 1 lip 2012, o 00:02
autor: LukaszB
To może o tym ostatnim przypadku opowiadał mi wujek Pamiętał wylądowanie samolotu i straże go pilnujące chociaż mówił o terenie przy Abisynii. Miał wtedy 11lat więc mogło coś się mu pomylić
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 1 lip 2012, o 22:12
autor: be-good
Z innego wątku viewtopic.php?p=22483#p22483" onclick="window.open(this.href);return false; "PRZELINKOWUJĘ" tu ciekawe relacje znad tczewskiej granicy:
be-good pisze:W okolicy nocy świętojańskiej 1931 roku miały miejsce nad "naszą" wiślaną granicą dość ciekawe wydarzenia. W Lisewie pojawił się syn ostatniego cesarza Niemiec, Wilhelm Hohenzollern, który od niedawna był aktywnym działaczem organizacji Stahlhelm ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Stahlhelm_ ... militarna) ).
Parafrazując słowa śp. A. Leppera, wyrażali oni pogląd, że "Wersalu tu nie będzie"...
(Fotografia wykonana 2-3 lata później, ale w stroju "z epoki" )
Oto zapowiedź jego wizyty po drugiej strony Wisły:
... i opis jej przebiegu:
Nie zdołałem jeszcze ustalić, co działo się później z siedmioma zatrzymanymi "przy trzecim filarze" stahlhelmowcami. Proszę sobie wyobrazić scenę aresztowania przez jednego pogranicznika siedmiu umundurowanych prowokatorów, być może na oczach kilku tysięcy kibicujących im ludzi...
Jak w trzeciej zasadzie dynamiki Newtona - akcjom towarzyszyły reakcje:
Jak czytamy, po kilku dniach dzieciaki wyszły z przygody cało, być może wymieniona wyżej siódemka również długo nie przebywała na polskiej ziemi? Choć, z drugiej strony, artykuł mówi o "skazaniu" Niemców.
P.S. Osobom krytykującym wszelkie wiece mundurowych formacji na nowo-powstałych granicach polecam uwadze opis identycznego wiecu, który miał miejsce parę tygodni później w innym miejscu na granicy, tym razem "szabelką machaliśmy" my ...
Oraz:
be-good pisze:Krajowa prasa nie powielała informacji o siedmiu intruzach / prowokatorach, ich liczba w innych relacjach zmniejsza się do pięciu.
Z opisów możemy wnioskować, że Niemcy świadomie doprowadzili do sytuacji, kiedy ich aresztowanie było nieuniknione:
P.S. Podczas pisania tego postu, dzięki wynalazkowi linkowania, zarobiłem jedynie 10 DeTów .
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 1 lip 2012, o 23:07
autor: zunia
Informacje prasowe o lotach szpiegowskich z 1932 roku
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 13 lip 2012, o 16:25
autor: be-good
Tym razem dwa wydarzenia na polsko gdańskiej granicy najprawdopodobniej połączone osobą głównego bohatera - Horsta Wessela.
I nie chodzi tu wcale o nazistowskiego "świętego" zabitego w 1930...
...a o jego imiennika, nazistę ze Steblewa, najprawdopodobniej krewnego innych osób noszących nazwisko Wessel pochowanych w pobliżu kościoła w Steblewie:
W roku dojścia Hitlera do władzy miało miejsce zabójstwo Polaka Wardyna, z udziałem wspomnianego wcześniej Wessela; jednak został on przez gdański sąd uniewinniony:
WARD. Gazeta Gdańska, 1933.12.08 nr 282.jpeg (180.34 KiB) Przejrzano 5049 razy
WARD. Gazeta Gdańska, 1933.12.08 nr 282.jpeg (180.34 KiB) Przejrzano 5049 razy
WARD.Słowo Pomorskie 1933.09.08 R.13 nr 206.jpeg (232.92 KiB) Przejrzano 5049 razy
WARD.Słowo Pomorskie 1933.09.08 R.13 nr 206.jpeg (232.92 KiB) Przejrzano 5049 razy
Mija kilka lat i dosłownie w przededniu wojny, 28 sierpnia 1939, gdański gauleiter Forster uroczyście chowa SA- mana Wessela,
według NAC cyt.: "zabitego przez Polaków na granicy polsko-gdańskiej":
Czy był to ten sam człowiek
Czy mamy tu do czynienia z przykładem tego, że "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy"?
Z pewnością zabicie Wessela wykorzystywane było przez nazistów propagandowo jako jeden z wielu pretekstów do ataku na Polskę.
Proszę Forumowiczów mających jakąś wiedzę w tym zakresie o dodanie znanych im faktów.
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 13 lip 2012, o 16:35
autor: Ramses74
To nie był ten sam człowiek,ten na górnej focie to Horst Ludwig Wessel (ur. 9 października 1907 w Bielefeld, zm. 23 lutego 1930 w Berlinie) – niemiecki nazista.Został zastrzelony 14 stycznia 1930 r. przez Albrechta Höhlera członka KPD w swoim domu w Berlinie.
D.W.
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 13 lip 2012, o 16:40
autor: be-good
Ramses74 pisze:To nie był ten sam człowiek,ten na górnej focie to Horst Ludwig Wessel (ur. 9 października 1907 w Bielefeld, zm. 23 lutego 1930 w Berlinie) – niemiecki nazista
D.W.
Tak też napisałem, że nie chodzi o hitlerowskiego "świętego".
Pytam, czy członek partii narodowosocjalistycznej Horst Wessel - zabójca Wardyna z 1933 roku i SA-man Wessel zabity w sierpniu 1939 to ta sama osoba.
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 12 wrz 2012, o 08:37
autor: be-good
Wyjątkowe wydarzenie na kilkanaście dni przed agresją Niemiec na Polskę - kilkudziesięciu Czechów ucieka z niemieckiego tranzytowego transportu kolejowego do Prus Wschodnich i prosi w Tczewie o polski azyl. Trzy tygodnie później zapewne spotkały ich ostre reperkusje ze strony hitlerowców.
Materiał na dobry scenariusz filmowy...
Gazeta Sępoleńska 1939, R. 13, nr 64.jpeg (270.5 KiB) Przejrzano 5011 razy
Gazeta Sępoleńska 1939, R. 13, nr 64.jpeg (270.5 KiB) Przejrzano 5011 razy
Musimy pamiętać, że w tamtych dniach Czechy, tak samo jak obszary na wschód od Nogatu, były częścią tzw Wielkich Niemiec; stało się tak po Układzie Monachijskim.
Cztery dni później czytamy w tej samej gazecie relacje jednego z czeskich zbiegów-azylantów:
Re: Incydenty graniczne w latach 1920 - 1939
: 12 wrz 2012, o 14:29
autor: be-good
Wiadomości z przedednia wojny o (pół)przymusowych robotnikach czeskich pochodzących z Protektoratu, wywożonych między innymi do Prus Wschodnich i szukających azylu w Polsce (w tym w naszym mieście), są do znalezienia w cyfrowych bibliotekach.
Już pierwszego lipca 1939 mamy taką wzmiankę bezpośrednio dotyczącą Tczewa:
Gazeta Sępoleńska 1939, 1 lipca.JPG (132.51 KiB) Przejrzano 4994 razy
Gazeta Sępoleńska 1939, 1 lipca.JPG (132.51 KiB) Przejrzano 4994 razy
Ciekawostka: w prawie czterdziestomilionowym kraju WSZYSTKIE 9 osób o nazwisku Kadac(nosił je podchorąży z powyższej notatki) żyje w Tczewie .
Potomkowie czeskiego podchorążego-zbiega z 1939? Oto pytanie do młodych, prężnych dziennikarzy .
"Post pod postem" nie wynika z chęci nabijania sobie punktów , a z faktu stopniowego znajdywania nowych wiadomości w temacie.
Nie dziwmy się, dlaczego dziesiątkom czeskich uciekinierów w Tczewie zależało na azylu w Polsce a nie na przykład w "Wolnym Mieście".
czesi.JPG (169.67 KiB) Przejrzano 4974 razy
czesi.JPG (169.67 KiB) Przejrzano 4974 razy
Natychmiastowa deportacja i niemieckie obozy koncentracyjne jeszcze w czasie umownego pokoju. Przypuszczam, że gdybyśmy mieli dostęp do listy więźniów Stutthofu, znaleźlibyśmy na niej niejednego czeskiego azylanta z lata 1939 roku.
P.S. Takie nietypowe historie to dla mnie prawdziwe smakołyki; tak jak napisałem wyżej - zawiłość sytuacji i ich pozorne nieprawdopodobieństwo mogłyby być wytworzone jedynie przez scenarzystów filmowych lub, jak widać, ... samo życie.