Ledwo opadł pył wokół zerwanych mostów w Tczewie, żołnierze z 41. Batalionu Saperów otrzymał nowe rozkazy: przekroczyć Wisłę i zdobyć przeciwległy brzeg. Saperzy starali się przeciągnąć niewielkie łodzie gumowe przez ponad 700 metrową równinę zalewową. Niemiecka artyleria okładała miasto Dirschau przez wodę, w tym czasie saperzy wiosłowali w tę i z powrotem, przewożąc całą kompanię na wschodni (
) brzeg, rzut kamieniem od polskiego bunkra. Byli jednak za blisko, aby niemieckie działa mogły zająć się fortyfikacjami wroga bez trafiania we własnych ludzi. Po przekroczeniu Wisły, kazano saperom wrócić na prawy brzeg i obserwować bitwę z daleka
... Saperzy z wysiłkien przeciągali swoje małe gumowe łodzie przez przez ponad 700 metrową równinę zalewową.
Niemiecka artyleria okładała miasto Dirschau przez wodę, w tym czasie saperzy wiosłowali w tę i z powrotem, przewożąc całą kompanię na lewy brzeg. Ludzie (Niemcy -przyp B.G.) okopali się na wschodnim brzegu, o rzut kamieniem od polskiego bunkra. Byli jednak zbyt blisko aby niemieckie działa (karabiny? - przyp B.G.) zajęły się umocnieniami wroga bez ostrzeliwania swoich własnych ludzi. Po przekroczeniu Wisły saperzy otrzymali rozkaz powrotu na prawy brzeg i obserwowania walk z odległości...