Przemyt ludzi przez Tczew
: 4 gru 2013, o 02:20
Witam serdecznie,
Pan Łukasz polecił mi zostawić wiadomość tutaj więc pozwolę sobie to uczynić:
Jestem absolwentem Uniwersytetu Łódzkiego oraz autorem małego bloga historycznego (Tropy Historii). Obecnie pracuję nad pewną skromną publikacją książkową dotyczącą Łodzi przedwojennej i gangstera "Ślepego Maksa" (Maksa Bornsztajna), który działał tu w latach '30 XX wieku.
Mam do Państwa następującą sprawę:
Na początku lat '30 XX wieku bohater mojej książki, choć był na bakier z prawem, posiadał spore znajomości w kręgach łódzkiej policji. Jednym z ciekawych i zupełnie nieznanych wątków dotyczących "układu" Maksa z łódzką policją jest pomoc, jakiej udzielił ten gangster w wykryciu afery przemytu ludzi przez Tczew.
Czy jesteście Państwo w stanie powiedzieć mi coś na ten temat - "przemyt ludzi przez Tczew" brzmi lakonicznie (informację w formie jednego zdania znalazłem w przedwojennej gazecie łódzkiej - Głosie Porannym), chciałbym dowiedzieć się cokolwiek na ten temat.
O jakiego rodzaju przemyt chodziło / Kogo skąd i dokąd przemycano / Dlaczego? etc.
Pojawia się w tym kontekście również pojęcie "afera gdańska".
Z góry dziękuję za pomoc i jakiekolwiek tropy w tej sprawie.
Z poważaniem (i serdecznymi pozdrowieniami z Łodzi)
- Remigiusz Piotrowski
remekpiotrowski@op.pl
Pan Łukasz polecił mi zostawić wiadomość tutaj więc pozwolę sobie to uczynić:
Jestem absolwentem Uniwersytetu Łódzkiego oraz autorem małego bloga historycznego (Tropy Historii). Obecnie pracuję nad pewną skromną publikacją książkową dotyczącą Łodzi przedwojennej i gangstera "Ślepego Maksa" (Maksa Bornsztajna), który działał tu w latach '30 XX wieku.
Mam do Państwa następującą sprawę:
Na początku lat '30 XX wieku bohater mojej książki, choć był na bakier z prawem, posiadał spore znajomości w kręgach łódzkiej policji. Jednym z ciekawych i zupełnie nieznanych wątków dotyczących "układu" Maksa z łódzką policją jest pomoc, jakiej udzielił ten gangster w wykryciu afery przemytu ludzi przez Tczew.
Czy jesteście Państwo w stanie powiedzieć mi coś na ten temat - "przemyt ludzi przez Tczew" brzmi lakonicznie (informację w formie jednego zdania znalazłem w przedwojennej gazecie łódzkiej - Głosie Porannym), chciałbym dowiedzieć się cokolwiek na ten temat.
O jakiego rodzaju przemyt chodziło / Kogo skąd i dokąd przemycano / Dlaczego? etc.
Pojawia się w tym kontekście również pojęcie "afera gdańska".
Z góry dziękuję za pomoc i jakiekolwiek tropy w tej sprawie.
Z poważaniem (i serdecznymi pozdrowieniami z Łodzi)
- Remigiusz Piotrowski
remekpiotrowski@op.pl