Popełnić samobójstwo...
Nieszczęśliwe wypadki tczewian
-
be-good
- Koordynator

-
Pisarz Miejski
- Reakcje:
- Posty: 4761
- Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
- Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
- Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
- Podziękował;: 194 razy
- Otrzymał podziękowań: 147 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Nieszczęśliwe wypadki tczewian
Popełnić samobójstwo...
-
be-good
- Koordynator

-
Pisarz Miejski
- Reakcje:
- Posty: 4761
- Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
- Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
- Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
- Podziękował;: 194 razy
- Otrzymał podziękowań: 147 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Nieszczęśliwe wypadki tczewian
Pielgrzym z 21 lipca 1938 roku przedstawia opis wypadku Dyrektora na wiadukcie kolejowym w Górkach:LukaszB pisze:Zdjęcie w lepszej rozdzielczości udostępnione na tcz.pl przez Józefa Golickiego http://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wi ... ike-miastaJadzia pisze:Kiedy w budynku obecnej S.P. 5 mieściło się Gimnazjum Męskie (1920-1939), zorganizowano w nim kursy nauki jazdy.Czy ta nauka jazdy odbywała się na boisku szkolnym?Koło rodzicielskie przy Państwowym Gimnazjum Męskim i Liceum Humanistycznym zakupiło w 1937 roku z demobilu Fiata 509. Samochód po wyremontowaniu i dostosowaniu do prowadzenia nauki jazdy przekazano szkole. Kursy prowadzone przez dyrektora - Jana Zwierzańskiego składały się, podobnie jak dzisiaj, z części teoretycznej i praktycznej. Nauka jazdy odbywała się najpierw na dziedzińcu szkolnym, później na ulicach Tczewa i na drodze prowadzącej do Starogardu. W roku 1938 dyrektor szkoły kupił drugi samochód - Opla Olympię.
![]()
A jak wyglądał ów Opel? Ano dokładnie tak (zwróćcie uwagę na tablice rejestracyjne: artykuł - zdjęcie):
"Uczniowie gimnazjalni (Bury, Fromholc, Grycmacher, Krebs, Neumann) z dyrektorem J. Zwierzańskim na dziedzińcu szkolnym podczas nauki jazdy Fiatem 509 i Oplem Olympią, 1938 rok."
Zdjęcia oraz cytaty pochodzą z: "ALBUM TCZEWSKI lata 1900 - 1945. Szkolnictwo i gospodarka Tczewa", opracowane przez p. Golickiego.
Jeden z ostatnich wypadków na Wiśle przed wybuchem wojny; zaskakuje lokalizacja wydarzenia - Wisła "w okolicy Suchostrzyg"
Dramat w Damaszce i nietypowy wypadek pod Czarlinem:
Tczewianie Ciachorowski i Rebel toną tego samego dnia w nurtach Wisły (Pielgrzym 02 lipca 1932).
Nawet tczewski pies - uciekinier z Kościuszki nie zaliczył tamtego dnia do udanych...
- Ocena: 12.5%
-
be-good
- Koordynator

-
Pisarz Miejski
- Reakcje:
- Posty: 4761
- Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
- Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
- Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
- Podziękował;: 194 razy
- Otrzymał podziękowań: 147 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Nieszczęśliwe wypadki tczewian

Przy budowie muru niemieckiej szkoły (o którym istnieje tak wiele opowieści) doszło do nieszczęśliwego wypadku:
Z kolei nasz kolejny pobratymiec stracił życie pod kołami pociągu goniąc za ptaszkiem...
A jakiś tam krajan (tej notatki NAPRAWDĘ w tym brzmieniu na tym Forum jeszcze nie było
- Ocena: 12.5%
-
be-good
- Koordynator

-
Pisarz Miejski
- Reakcje:
- Posty: 4761
- Rejestracja: 2 lut 2011, o 20:15
- Znajomość języków obcych: English, Deutsch, Pусский
- Lokalizacja: Najpierw Czyżykowo, potem Bajkowe, obecnie Górki, za jakiś czas - Rokitki :( ...
- Podziękował;: 194 razy
- Otrzymał podziękowań: 147 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Nieszczęśliwe wypadki tczewian
Jako rodzony czyżykowiak - podwójnie współczuję
Nie umiem stworzyć rzeczownika określającego mieszkańca Suchostrzyg... (suchostrzyżak?)
Im też było nawet na turystycznych wypadach niełatwo...
Połowa członków tego najlepszego w świecie Forum zaciśnie w bólu zęby czytając tą relację (chociaż nie dotyczy obywatela "naszego", a gdańszczanina na tczewskim bruku...) :
- Ocena: 25%
-
spaff
- Obywatel

- Reakcje:
- Posty: 573
- Rejestracja: 26 cze 2016, o 09:52
- Podziękował;: 244 razy
- Otrzymał podziękowań: 197 razy
- Kontakt:
Re: Nieszczęśliwe wypadki tczewian
Artykuł w temacie cytowanego posta oraz powiązany z tematem Stary Cmentarz Katolicki:be-good pisze: ↑9 cze 2012, o 19:36 .
Onegdaj Jadzia pokazała grób Ś.P. majora Mikołaja Rusina ze Starego Cmentarza:
Patrz: viewtopic.php?p=8789#p8789
Dzięki możliwości czytania zdigitalizowanych starych gazetmożemy dowiedzieć się o tym, że był on administratorem majątku w Rybakach:
Patrz: viewtopic.php?p=19282#p19282
Był bratem lekarza Zenona Rusina, pojawiającego się w tej książce:
Patrz: viewtopic.php?p=2844#p2844
... i stanął w obronie czci kobiecej w tczewskiej restauracji Hotelu Dworcowego pod koniec czerwca 1934 roku.
Patrz: viewtopic.php?p=5228#p5228
Proszę dokładnie przeczytać opis tamtego wydarzenia:
Emerytowany major pożegnał się z tym światem trzy tygodnie po opisywanym tu zajściu. Doszukiwanie się związku przyczynowo skutkowego jest chyba jak najbardziej na miejscu;
Mikołaj Rusin najprawdopodobniej zmarł w wyniku obrażeń doznanych podczas zdarzenia w restauracji hotelu...
P.S. Wydarzenie miało najpewniej miejsce w pomieszczeniach znanego Forumowiczom przybytku znanego dziś jako "Przy Kominku" alias "Starówka"...
![]()
Dziennik Bydgoski 1934 R 28 nr 170
Krwiożerczy Gdańszczanin drwi ze sprawiedliwości
Major Rusin zmarł po ciężkich męczarniach
Przed kilku tygodniami donosiliśmy o krwawym napadzie na emerytowanego majora w. p. śp. Mikołaja Rusina, dokonanym w dniu 16 czerwca rb. w restauracji dworcowej w Tczewie przez handlarza koni Waltera Plińskiego, obywatela W. M . Gdańska, obecnie zamieszkałego w Tczewie. Przebieg napadu był następujący:
Śp. major Rusin, siedzący w restauracji dworcowej w towarzystwie pań Bettinowej i Sikorskiej, zauważył, iż do stołu tego podszedł podpity Pliński, który wyrwał krzesło na którym siedziała p. Bettinowa i zamierzał uderzyć ją krzesłem.
Widząc to śp. major Rusin, w grzecznej formie zwrócił podpitemu awanturnikowi Plińskiemu uwagę, by ten się opanował i wobec kobiet zachował się przyzwoiciej. W odpowiedzi na to Pliński rzucił się na śp. majora Rusina, bijąc go po twarzy i począł dusić go za gardło, a gdy to nie pomogło, brutalny i krwiożerczy gdańszczanin podstawił śp, mjr. Rusinowi nogę. Powaliwszy go na ziemię, całym swoim ciężarem (wagi około 120 kg) rzucił się na swą ofiarę, łamiąc przytem śp. mjr. Rusinowi prawe podudzie, tak że piszczel przebił skórę.
Po dokonaniu tego czynu Pliński w okropny sposób znęcał się nad ciężko rannym śp. mjr. Rusinem, b ił go laską po głowie oraz skopał.
Wskutek ciężkich powikłań ropnych musiano odciąć całe prawe podudzie. Po dokonaniu tej operacji nastąpiły dalsze komplikacje, które pociągnęły za sobą śmierć śp. mjr. Rusina.
Gdański zbrodniarz, mający za sobą podobno więcej podobnych spraw, zbiegł, ażeby uniknąć wymiaru sprawiedliwości. Pliński, aczkolwiek
jest obywatelem W. M . Gdańska i nie posiada żadnego majątku, dotąd bezkarnie chodzi na wolnej stopie i co gorsze, drwi sobie ze sprawiedliwości
i ze zbrodni jakiej dokonał.

- Ocena: 25%
-
piozykow
- Przybysz

- Reakcje:
- Posty: 34
- Rejestracja: 21 paź 2021, o 09:39
- Znajomość języków obcych: niemiecki, francuski, angielski
- Podziękował;: 156 razy
- Otrzymał podziękowań: 46 razy
- Płeć:
- Kontakt:
Re: Nieszczęśliwe wypadki tczewian
Nagrobek ten jest istotny z kilku względów: zachował się na nim podpis lokalnego twórcy (co jest rzadkością), ukazuje charakterystyczne cechy sztuki sepulkralnej lat 30. XX wieku, a także upamiętnia postać majora Rusina.
Niestety, jego obecny stan techniczny budzi poważne zaniepokojenie. Ślady erozji, pęknięcia i ubytki materiału wskazują na postępującą degradację obiektu. Bez podjęcia działań konserwatorskich grozi mu dalsze niszczenie, co może prowadzić do bezpowrotnej utraty tego cennego elementu lokalnego dziedzictwa kulturowego.
W związku z powyższym proszę o rozważenie objęcia nagrobka majora Mikołaja Rusina ochroną konserwatorską oraz podjęcie kroków zmierzających do jego renowacji.
- Ocena: 12.5%



