Zielu, widzę że urlop można zaliczyć do udanych

Super temat, też mi on chodził po głowie, ale mój aparat foto jakoś mi w ręce nie leży i woli swoje stałe, bezpieczne miejsce w komodzie
Te "twarze" są czule zwane maszkaronami aczkolwiek jeszcze bardziej podobają mi się
rzygacze (jako nazwa oczywiście)

Oba terminy określają jednak odmienne rzeczy, choć są bardzo do siebie zbliżone, gdyż łączy je forma rzeźbiarska, tematyka zoomorficzna oraz funkcja apotropaiczna - trudne słowo (
funkcje apotropaiczne zazwyczaj używa się w odniesieniu do rozmaitych środków magicznych, talizmanów, amuletów, tabu, praktyk magicznych, mających chronić przed demonami, złymi siłami, klęskami żywiołowymi, złym losem). Maszkarony były to elementy dekoracyjne w formie zwierzęcych lub ludzkich, najczęsciej groteskowych głów (masek), zdobiące kapitele kolumn, zworniki i antaby. Natomiast rzygacze (gargulce, plwacze) pełniły funkcję użytkową, jak już powiedziano, "wieńczyły" rynny i słuzyły do wylewania wody z rynny tak, aby spadała daleko od lica muru. Przy tym pełniły też oczywiście funkcję zdobniczą i formowano je w postaci bądź głowy fantastycznych zwierzaków.