Dzięki za doprecyzowanie. Post pisałem trochę na szybkiego, używając skrótów myślowych i nie ująłem wszystkich tych "niuansów" samorządowych, zwłaszcza z okresu PRL. Zgadza się - do ok. 1934 r. gminy były generalnie jednowioskowe i była to pozostałość przepisów z czasów zaboru pruskiego. W ogóle jest pewien zamęt, bo na czele "pruskiej" wsi stał kiedyś Schulze (sołtys), a - bodajże od 1874 r. - Gemeindevorsteher (naczelnik gminy). Trochę inaczej było w przypadku folwarków i obszarów dworskich, bo tam jego naczelnik (dzierżawca domeny lub właściciel dóbr) miał kompetencje zarządcze. Amtsbezirk (tłumaczony często jako "obwód urzędowy") - to obszarowo coś pośredniego między dzisiejszą gminą i sołectwem, ale naczelnik pod względem kompetencji byłby też czymś pośrednim miedzy współczesnym sołtysem a wójtem. W 1920 r. tytuł Gemeindevorsteher został przez polskie przepisy zastąpiony Sołtysem, a Amtsvorsteher - wójtem. Tyle że - inaczej niż dziś - sołtys stał na czele gminy (głównie jednowioskowej), a wójt kierował wójtostwem (dawnym Amtsbezirk). Taka ciekawowska, że w przypadku prowincji poznańskiej, zdarzało się używanie terminu "Woytbezirk" zamiast "Amtsbezirk":
http://www.territorial.de/wart/dietfurt/amtsbez.htm To już bardziej przypomina nazwą wójtostwo.
W każdym razie to, co zrobiono w ramach reformy samorządowej lat 30., w dużej mierze nadało ton późniejszym zmianom, choć faktycznie przebiegały one dość burzliwie w okresie PRL. Co ważne - od 2 poł. lat 20. do 1 poł. lat 30. likwidacji uległo wiele obszarów dworskich. Choć gminy były jednowioskowe, zdarzało się, że stały się de facto czymś w rodzaju "kryptosołectw", gdyby spojrzeć na to z punktu widzenia obowiązujących dziś przepisów. Przykładowo - właśnie piszę artykuł o dzielnicy Osowa w Gdańsku, która w większej części składa się z obszarów dwóch miejscowości - dawnej wsi Osowa (Espenkrug) i obszaru dworskiego Wysoka (Wittstock). Obszar dworski Wysoka uległ likwidacji przed 1930 r. w związku z parcelacją i miejscowość, mimo że była większa, włączono do sąsiedniej gminy Osowa. Dziś niektórzy nie wiedzą nawet, że mieszkają w Wysokiej - na wszystko mówi się Osowa. W przypadku Knybawy było dość podobnie - wcielono ją do gminy Bałdowo jeszcze przed reformą samorządową, jednak ciekawostką jest fakt, że - mimo likwidacji obszaru dworskiego - komisaryczny sołtys i wójt podpisywał się również jako przełożony obszaru dworskiego.
No to wyszedł nam taki "Off-topic" znów.
