"Zarys dziejów miasta Tczewa" Wydajmy to ponownie!
: 23 wrz 2024, o 16:20
Za trzy lata mija setna rocznica wydania pierwszej historycznej monografii naszego miasta.
Ostatnio zauważyłem, że powstaje o Tczewie coraz więcej książek, w wielu są odnośniki to dzieła Pana Edmunda Raduńskiego, ale sama książka jest białym krukiem, jest co prawda cyfrowa wersja w naszej bibliotece, ale czytanie książki to według mnie jednak doświadczenie bardziej namacalne.
Na ile sensowne, zasadne i problematyczne byłoby uczcić tą setna rocznicę powstania ważnej dla naszego miasta książki ponownym jej wydaniem?
Fabryka Sztuk sprzedaje przy różnych okazjach książki o Tczewie za 5 zł, więc kwestie finansowe to w tych czasach chyba nie problem, książkę można by wydać we współpracy z Fabryka Sztuk. Dawny Tczew też sam wydał książkę kilka lat temu.
Co do praw autorskich to nie wiem dokładnie jak to wygląda, czytałem że autorskie prawo majątkowe wygasa 70 lat po śmierci autora, Pan Raduński został zamordowany 1939 roku jak wiemy, więc prawo wygasło, ale z góry mówię, jestem laikiem w tym temacie, nie wiem jak to działa, choć uważam, że mając gotowy materiał w 3 lata udałoby się w jakiś sposób zdobyć prawo do ponownego wydania.
Czy warto? Według mnie tak, można by ogłosić rok 2027 rokiem Edmunda Raduńskiego. Może jakiś autor stworzyłby biografie tego zacnego mieszkańca Tczewa, którą można by również przy okazji wydać. Można by nawiązać do tego w dni ziemi Tczewskiej, zaangażować jakoś Tetke, Fabrykę Sztuk, zorganizować spotkania przed budynkiem w którym mieszkał, a w rocznicę śmierci spotkać się przy grobie albo połączyć to wszystko w jakiś spacer po Tczewie śladami Edmunda Raduńskiego. Można by nadać imieniem Edmunda Raduńsksiego coś w Tczewie, jakoś go uhonorować, za książkę, za działalność w dwudziestoleciu między wojennym i za śmierć za ojczyznę
Nie wiem na ile to sensowne, zasadne i problematyczne, ale możemy się nad tym zastanowić, mamy na to 3 lata, zapraszam do burzy mózgów
Ostatnio zauważyłem, że powstaje o Tczewie coraz więcej książek, w wielu są odnośniki to dzieła Pana Edmunda Raduńskiego, ale sama książka jest białym krukiem, jest co prawda cyfrowa wersja w naszej bibliotece, ale czytanie książki to według mnie jednak doświadczenie bardziej namacalne.
Na ile sensowne, zasadne i problematyczne byłoby uczcić tą setna rocznicę powstania ważnej dla naszego miasta książki ponownym jej wydaniem?
Fabryka Sztuk sprzedaje przy różnych okazjach książki o Tczewie za 5 zł, więc kwestie finansowe to w tych czasach chyba nie problem, książkę można by wydać we współpracy z Fabryka Sztuk. Dawny Tczew też sam wydał książkę kilka lat temu.
Co do praw autorskich to nie wiem dokładnie jak to wygląda, czytałem że autorskie prawo majątkowe wygasa 70 lat po śmierci autora, Pan Raduński został zamordowany 1939 roku jak wiemy, więc prawo wygasło, ale z góry mówię, jestem laikiem w tym temacie, nie wiem jak to działa, choć uważam, że mając gotowy materiał w 3 lata udałoby się w jakiś sposób zdobyć prawo do ponownego wydania.
Czy warto? Według mnie tak, można by ogłosić rok 2027 rokiem Edmunda Raduńskiego. Może jakiś autor stworzyłby biografie tego zacnego mieszkańca Tczewa, którą można by również przy okazji wydać. Można by nawiązać do tego w dni ziemi Tczewskiej, zaangażować jakoś Tetke, Fabrykę Sztuk, zorganizować spotkania przed budynkiem w którym mieszkał, a w rocznicę śmierci spotkać się przy grobie albo połączyć to wszystko w jakiś spacer po Tczewie śladami Edmunda Raduńskiego. Można by nadać imieniem Edmunda Raduńsksiego coś w Tczewie, jakoś go uhonorować, za książkę, za działalność w dwudziestoleciu między wojennym i za śmierć za ojczyznę
Nie wiem na ile to sensowne, zasadne i problematyczne, ale możemy się nad tym zastanowić, mamy na to 3 lata, zapraszam do burzy mózgów