Niemiecki odkrywca Troi rosyjskim kontrabandzistą w Tczewie
: 26 lis 2011, o 13:29
Lata budowy mostu tczewskiego pokryły się z jedną z pierwszych "nowoczesnych" wojen - Wojną Krymską. Prusy nie były w niej stroną, ale Rosja zależna od wielu towarów potrzebnych zarówno jej społeczeństwu, jaki i wojsku została objęta embargiem; antyrosyjska koalicja stworzyła morską blokadę Rosji dla jej skutecznego odcięcia od surowców potrzebnych do prowadzenia wojny. Prusy formalnie zakazały tranzytu ważnych dla prowadzenia wojny towarów, ale nielegalna wymiana z Rosją nadal była prowadzona.
Tczew był wówczas olbrzymim placem budowy, pełnym nowo-powstających fabryk, odlewni; kolej z Berlina dotarła tu już na początku lat 50tych.
Przypuszczam, że taki "wystawiony" na wschód przyczółek kolejowy był bardzo dogodnym miejscem do prowadzenia handlu ze Wschodem, nawet jeśli nosił on znamiona kontrabandy.
Niejaki Heinrich Schliemann, późniejszy odkrywca Troi od kilku lat był obywatelem Imperium Rosyjskiego i prowadził tam interesy; w interesie swoim i swej ówczesnej ojczyzny prowadził handel z Rosją, a jako jednego z punktów składowania towarów używał naszego miasta.
W 1855 roku pisze on: "Prowadzę obecnie olbrzymie kontrakty na dostawy dla (rosyjskiego) Departamentu Artylerii i w samym Tczewie nad Wisłą składuję... ponad milion funtów towarów".
Między innymi, Schliemann zaopatrywał Rosjan w azotany (używane w produkcji materiałów wybuchowych) oraz ołów.
Cytat z odkrywcy Troi: "Póki trwa (ta) wojna, nie ma chyba możliwości aby oderwać mnie od mamony"...
Patrz: http://www.lomonossow.de/2009_01/1_09_s ... ssland.pdf
Kilkanaście lat później, zamiast odkrywać kolejne półlegalne i wątpliwe moralnie możliwości zarabiania pieniędzy, odkrył pozostałości po legendarnej Troi, przez co został jednym z najbardziej znanych archeologów w historii...
Schliemann:
![Obrazek]()
Jego żona w starożytnej, odkrytej przez niego, biżuterii:
![Obrazek]()
Tczew był wówczas olbrzymim placem budowy, pełnym nowo-powstających fabryk, odlewni; kolej z Berlina dotarła tu już na początku lat 50tych.
Przypuszczam, że taki "wystawiony" na wschód przyczółek kolejowy był bardzo dogodnym miejscem do prowadzenia handlu ze Wschodem, nawet jeśli nosił on znamiona kontrabandy.
Niejaki Heinrich Schliemann, późniejszy odkrywca Troi od kilku lat był obywatelem Imperium Rosyjskiego i prowadził tam interesy; w interesie swoim i swej ówczesnej ojczyzny prowadził handel z Rosją, a jako jednego z punktów składowania towarów używał naszego miasta.
W 1855 roku pisze on: "Prowadzę obecnie olbrzymie kontrakty na dostawy dla (rosyjskiego) Departamentu Artylerii i w samym Tczewie nad Wisłą składuję... ponad milion funtów towarów".
Między innymi, Schliemann zaopatrywał Rosjan w azotany (używane w produkcji materiałów wybuchowych) oraz ołów.
Cytat z odkrywcy Troi: "Póki trwa (ta) wojna, nie ma chyba możliwości aby oderwać mnie od mamony"...
Patrz: http://www.lomonossow.de/2009_01/1_09_s ... ssland.pdf
Kilkanaście lat później, zamiast odkrywać kolejne półlegalne i wątpliwe moralnie możliwości zarabiania pieniędzy, odkrył pozostałości po legendarnej Troi, przez co został jednym z najbardziej znanych archeologów w historii...
Schliemann:

Jego żona w starożytnej, odkrytej przez niego, biżuterii:
