Proponuję nieco zmienione tłumaczenie:
"W Gorzędzieju, w dobrach rycerskich pana Sikorskiego, uderzył piorun, przechodząc przez spichlerz do stajni i zabijając trzy cenne konie. Pozostałe konie odniosły obrażenia lub też straciły przytomność."
Tłumaczenie "Rittergut" jako dwór w dzisiejszym słowa rozumieniu jest zbyt dużym uproszczeniem i może być mylące. Termin ten oznacza majątek o specyficznym statusie prawnym, który dawniej znajdował się w posiadaniu rycerstwa i szlachty. W okresie wczesnonowożytnym faktycznie pojęcie dworu stosowano jeszcze wymiennie z folwarkiem, w znaczeniu całego zespołu zabudowań. Później się to zmieniło i używano go w odniesieniu do głównego budynku mieszkalnego. Natomiast można by tu odnieść wrażenie, że chodzi o
ten gmach dworu, a tak nie było. Pomijam już fakt, że Gorzędziej nigdy nie posiadał statusu dóbr rycerskich. Wśród kilku gospodarstw rolnych był tam faktycznie jeden duży majątek (należący w tym czasie do Sikorskiego)*, ale to szczegół. Prasa nie zawsze była dokładna w swoich relacjach.
Dlaczego przez spichlerz do stajni? To był popularny sposób budowania w gospodarstwach rolnych, że nie zawsze stawiano oddzielny obiekt spichlerza, tylko budynek inwentarski dwufunkcyjny. Na parterze znajdowała się np. stajnia, a piętrowa nadbudowa (strych) wykorzystywane było jako magazyn zbożowy. Taki przykład znam z Rittergut Zeisgendorf (dawna Polna 4, Tczew-Czyżykowo). Tak najpewniej było też w tym przypadku gorzędziejskim.
* Warto dodać, że był jeszcze we wsi drugi, dość duży majątek ziemski, zwany Małym Gorzędziejem. Nawet w którymś KMR był o nim artykuł, a
dwór po nim zachował się do dziś w dobrym stanie po renowacji.