To chyba w tym czasie był ewenement na skalę kraju, żeby w siedzibie władz miasta można było wszamać hot doga...







Mnie przypomina się jedyne miejsce na Starym Mieście, gdzie piwo było rozlewane. Ojcowie wysyłali do Pijalni Piwa swoje dzieci z kankami. Dziś rzecz nie do pomyślenia.Budynek na 1-go Maja na przeciw miejskich toalet, obok domu pana Wełmińskiego-wejście po schodkach. Może się mylę, lecz takie było moje pierwsze skojarzenie .LukaszB pisze:Genialna fotka z nieznanego mi lokalu, zdjęcie udostępnione na tcz.pl przez Józefa Golickiego http://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wi ... ike-miasta



