— Tczew. Zasądzony za pożyczenie legitymacyi. Parobek Jan Reich z powiatu malborskiego otrzymał legitymacyę, uprawniającą do przejazdu
przez most na Wiśle w Tczewie. Rozchodzi się o to, aby przez most nie przechodzili obcokrajowcy. Tymczasem Reich pożyczył legitymacyi za
wynagrodzeniem dwóch marek pewnemu robotnikowi sezonowemu z Polski rosyjskiej, który w ten sposób zdołał uciec. Izba karna w Elblągu skazała za to Reicha na tydzień więzienia.
Nie mam pojęcia jak interpretować poniższy artykuł.
Gazeta Toruńska 1915, R. 51 nr 192
— Tczew. Przez Tczew transportowano 17-letnią dziewczynę, która jako zwyczajny szeregowiec służyła we wojsku rosyjskiem. Pochodzi ona
ze Sybiru i znajdowała się w rowie ochronnym, gdzie pełniła funkcye telefonistki. Do wojska zgłosiła się dobrowolnie.
— Tczew. W pociągu zmarła pewna nieznana niewiasta. W jej kuferku znaleziono oprócz innych przedmiotów 17 mk. i gazetę z Duisburga, natomiast papierów legitymacyjnych nie było. Zwłoki umieszczono tymczasowo w biurze służbowym w Tczewie.
— Tczew. Wielki brak mieszkań daje się tu odczuwać. Ponieważ w niektórych wypadkach właściciele domów w nietaktowany sposób postępowali z kobietami, zalegającemi z dzierżawą, a których mężów powołano na wojnę, wydał tczewski komendant etapowy następujące rozporządzenie: "Na podstawie ordynacyi odnośnie do wypowiedzenia wojny z dnia 31 lipca 1914 zakazuje wypowiadania mieszkań w mieście Tczewie tym rodzinom, których żywicieli powołano na wojnę. Wykroczenia przeciwko temu rozporządzeniu podlegają karze więziennej aż do roku".
10 października roku 1914, ale nabój raczej nie pierwszowojenny tylko jakaś zaszłość.
Gazeta Toruńska 1914, R. 50 nr 215
— Tczew. Pewien młodzieniec znalazł niezużyty nabój. Wskutek nieostrożnego obchodzenia się nabój eksplodował, a lekkomyślny młodzieniec stracił przytem cztery palce u lewej ręki.