Ot ciekawostka że krótko po wojnie Tczew mógł wyglądać niekorzystnie:
Dziennik Bałtycki, 1948, nr 320 Podróż rzeką - to wielka przyjemność
(...)
Niedaleko Tczewa mijamy idącego do Gdańska „Sikorskiego". Mijamy nadwiślańskie grody Sam Tczew, od strony rzeki przynajmniej, wygląda zdecydowanie obskurnie. Ciekawy jedynie jest bardzo długi most, który odznacza się tym, że z jego kilkunastu przęseł, prawie każde jest innej konstrukcji. Zaraz za Tczewem kończy się wygodna jazda środeczkiem rzeki. Od tego miejsca Wisła usiana jest niezliczonymi piaszczystymi łachami, ledwo widocznymi ponad powierzchowną wody, lub ukrytymi tuż pod nią. Statek musi lawirować, posuwając się zygzakiem od brzegu do brzegu.
(...)
Pod polską banderą
W ub. roku minęło 50 lat od chwili założenia w Gdańsku przez braci Stanisława i Antoniego Leszczyńskich pierwszego polskiego Towarzystwa Żeglugi Morskiej "Gryf".
FIRMA powstała na początku roku 1919, zaś jej statki pływały pod ojczystą banderą na wodach Zatoki Gdańskiej. W skład floty wchodziły statki salonowe: „Monika”, „Ajaks”, „Habdank’, „Jadwiga”, „Straż” i „Gryf”, które przewoziły pasażerów na trasie Gdańsk — Sopot — Orłowo — Gdynia — Hel. Ponadto statek motorowy „Straż” obsługiwał linię Puck — Tczew.
(...)
Firma braci Leszczyńskich posiadała przedstawicielstwo na Gdańsk i Rzeczpospolitą w zakresie sprzedaży i pośrednictwa w zakupach statków pasażerskich, handlowych oraz wojennych Pośredniczyła ona m. in. w zakupach takich statków jak: „Carmen”,
„Bałtyk”, ..Pomorzanin” i wielu, wielu innych. Do pierwszych większych statków^ Towarzystwa naleźała „Straż”, która rozpoczęła w roku 1920 żeglugę na trasie między Puckiem a Tczewem. W „Gazecie Gdańskiej” z 25 listopada 1920 r. czytamy:
(...)
Dlaczego tak obszernie o tym piszemy. Oto z radości, iż firma St. i A. Leszczyńscy tak energicznie zabrała się u nas do budowy statków i rozbudowy żeglugi polskiej. Obaj bracia Leszczyńscy zrozumieli jako pierwsi doniosłość połączenia wodnego między Puckiem a Tczewem. A że urzeczywistnione to zostanie, rękojmię daje sprężysta energia obu właścicieli firmy”.
Myślałem że może by dać poniższe zdjęcie w moim temacie dotyczącym komina przy Zamkowej, ale tamten temat chyba jest wyczerpany zdalno-fotograficznie, nabrzeże w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku:
Źródło:
Załączniki
Nabrzeże wiślane w latach dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku
- Tczew. Na parowcu "Kuryer", który przybył tutaj z Płocka, dostał się maszynista Głowacki między tryby i poniósł śmierć na miejscu.
Na załączonej stronie gazety ciekawy artykuł o tym, że prezydent William Taft powołał pierwszego asystenta prokuratora państwa - dzisiaj takich nie piszą ;)
Pływano, popływano, obiecano, podpisano porozumienia a i tak upadło :)
Dziennik Kwidzyński, 2002, nr 32
Kwidzyn-Korzeniewo. „Bzurą" po Wiśle
Rzeka czeka na turystów
Na trasie Kwidzyn-Gniew-Tczew od początku sierpnia pływa statek pasażerski. Ostatnie regularne rejsy turystyczne na tym odcinku rzeki odbywały
się we wczesnych latach powojennych. Z okazji inauguracji sezonu na nabrzeżu w Korzeniewie wyświetlono film Marka Piwowskiego „Rejs". W uroczystości uczestniczył, między innymi marszałek województwa Jan Zarębski.
Przedstawiciele samorządów Tczewa, Gniewa, Malborka i Kwidzyna zebrali się na nabrzeżu w podkwidzyńskim Korzeniewie. Po dotarciu
statkiem do Gniewa podpisali porozumienie międzygminne na rzecz rozwoju żeglugi turystycznej na dolnej Wiśle.
W rejs inauguracyjny pasażerów zabrał „Władysław Łokietek", z kapitanem Grzegorzem Nadolnym. Później na trasie Kwidzyn--Gniew-Tczew pływać będzie „Bzura". Kapitanem tego mogącego pomieścić do 60 osób statku jest Waldemar Skowroński. Miasto zapłaciło Lidze Morskiej i Rzecznej,
której oddział powstał w Kwidzynie, 9500 zł za wynajęcie jednostki na trzy sezony, od maja do października.
Rejs do Gniewa trwa ok. godziny i kosztuje 8-10 zł, do Tczewa płynie się trzykrotnie dłużej i tyle razy więcej się płaci.
— Parowiec osobowy na Wiśle. Za staraniem gdańskiego towarzystwa okrętowego urządzane będą latem parowcem podróże turystyczne z Tczewa do Torunia i odwrotnie. W tym celu przedsiębiorstwo wzmiankowane nabyło parowiec „Merkur“. Rozkład tych podróży będzie w swoim czasie ogłoszony.
Ponadto na stronie informacja o zgonie Wilhelma Dodego z Tczewa.