Historia

Okres międzywojenny (1920-1939)

29 stycznia 1920 Tczew opuściły wojska niemieckie, a dzień później 30 stycznia, szosą starogardzką wkroczyło do miasta wojsko polskie i uroczyście objęło władzę. Na stację kolejową przybył polski pociąg pancerny z odziałem marynarzy i M. Arczyńskim, mianowanym nowym starostą tczewskim. Przejęcie władzy nie odbyło się bez incydentów. Polscy marynarze uszkodzili pomnik cesarza Wilhelma II stojący naprzeciw budynku starostwa. Spowodowało to oburzenie miejscowych Niemców oraz strajk kolejarzy tej narodowości. Władze polskie zagroziły wywiezieniem ich za Wisłę, na teren Wolnego Miasta Tczewa, co okazało się skuteczne i w mieście zapanował spokój.

 

Władze polskie przystąpiły do organizacji administracji. Część urzędników narodowości niemieckiej zwolniono, wprowadzono polski jako język urzędowy, zmieniono nazwy ulic i polonizowano szkolnictwo. Wprowadzono tzw. prawo strefy granicznej, na mocy którego wysiedlano „niebezpiecznych" dla odrodzonej polski Niemców. Wprowadzono również wymóg znajomości przez kandydatów na członków rady miejskiej i magistratu języka polskiego. W końcu 1921 r. odbyły się pierwsze wybory samorządowe.

W 1920 r. poseł Jan Dąbski z PSL-Piast zgłosił w sejmie postulat ustanowienia Tczewa stolicą województwa pomorskiego. Nie został on przyjęty, a stolica województwa pozostała w Toruniu.

W 1920 r. otwarto w Tczewie pierwszą w Polsce Państwową Szkołę Morską. W okresie dziesięciolecia jej istnienia dyplom uzyskało 140  oficerów nawigatorów i oficerów mechaników.

Ze względu na przebieg granic Tczew stracił swoje naturalne zaplecze w  postaci Gdańska, Żuław oraz Powiśla. Odbiło to się niekorzystnie na kondycji miasta. Powszechnym zjawiskiem były bankructwa firm i wzrost bezrobocia. Głównym pracodawcą pozostawała kolej. Przez cały okres międzywojenny zatrudniała ponad 1000 pracowników, co stanowiło ok. 30 % ogółu zatrudnionych tczewian w gospodarce.

Rozwój  miasta w latach dwudziestych był niewielki. Nie wybudowano żadnego budynku użyteczności publicznej. W okresie 1920-26 wybudowano jedynie 88 mieszkań. Korzystano z dotychczasowych zasobów, pozostawionych po wyjeżdżających Niemcach. Budowano sporadycznie, przeważnie na Nowym Mieście (Prątnica), Czyżykowie oraz "Za parkiem". Dopiero w końcu lat 30-tych zaczęto planować budowę dużego osiedla na Czyżykowie. W tym czasie powstały pierwsze osiedla przeznaczone dla bezrobotnych, nazwane „Abisynią" oraz „Ameryką".

W 1926 r. na podstawie decyzji ministra Przemysłu i Handlu, Wojewody Pomorskiego oraz memoriału Magistratu Tczewa, powstał port rzeczno-morski. Powstał on na miejscu przystani do przeładunku drewna. W otwarciu portu uczestniczył minister Eugeniusz Kwiatkowski. Szczególnie korzystne dla portu tczewskiego były lata 1926-1928, okres szczytowej koniunktury na polski węgiel, spowodowanej strajkiem angielskich górników. Po 1928 r. port w Tczewie stracił na znaczeniu w związku z budową Gdyni. Nadal działało jednak Towarzystwo Żeglugowe "Wisła-Bałtyk" powołane przez konsorcjum kopalń Zagłębia Dąbrowskiego i odbywał się też regularny ruch pasażerski statków spółki "Vistula".

Na przełomie lat 20 tych i 30-tych sytuacja nieznacznie się poprawiła. Rozbudowano kanalizację, zmodernizowano wodociągi, gazownię, elektrownię i rzeźnię miejską. Dzięki pracom interwencyjnym odnawiano ulice i chodniki. Utworzono Zakład Oczyszczania Miasta, który zajmował się regularnie czyszczeniem ulic oraz miejską betoniarnię produkującą płyty chodnikowe i krawężniki. Największą inwestycją miejską 20 lecia międzywojennego była budowa stadionu sportowego przy ul. Bałdowskiej.

fb2